Prezydent Karol Nawrocki zdecydował o zawetowaniu ustawy wdrażającej unijny program pożyczek na obronność SAFE. W uzasadnieniu decyzji wskazano m.in. na ryzyko naruszenia suwerenności państwa oraz przekazania części kompetencji dotyczących bezpieczeństwa instytucjom Unii Europejskiej. SAFE to unijny program pożyczek na obronność europejską, z którego Polska miałaby pożyczyć ok. 44 mld euro. Po wecie prezydenta RP Karola Nawrockiego ws. unijnej pożyczki SAFE obóz rządzący rozpętał ogromną falę krytyki i ataków na głowę państwa.
Od tamtej pory, środowisko rządowe, z Donaldem Tuskiem na czele, desperacko rozkręca narrację, jakoby prezydent Nawrocki oraz polska opozycja, mieli dążyć do wyjścia z Unii Europejskiej, tzw. polexitu.
Polexit - niemieckie media wtórują narracji Tuska
Histeria ta dotarła również do Niemiec, o czym świadczą publikacje w tamtejszych gazetach. Przyjrzeliśmy się artykułowi, który ukazał się na łamach dziennika „Frankfurter Allgemeine Zeitung”.
Już na samym początku komentarza, autor, Reinhard Veser, zastanawia się: "Polski premier Tusk zarzuca prezydentowi Nawrockiemu, że chce wyprowadzić Polskę z UE. Nawrocki odpiera te zarzuty, ale czy jest jeszcze wiarygodny?".
Dalej czytamy, że "do niedawna żadna godna odnotowania partia w Polsce nie opowiadała się za wyjściem z UE. Nawet „katolicko-nacjonalistyczny PiS”, który - rządząc w latach 2015-2023 znajdował się w stałym konflikcie z Brukselą - uważa, przynajmniej formalnie, że członkostwo w Unii jest „elementem polskiej racji stanu”.
Autor powołuje się na słowa Tuska, który ma ostrzegać przed "realnym zagrożeniem polexitem". "Zarzuca Nawrockiemu, że jest patronem sił, które dążą do wyjścia z UE. Politycy obozu rządzącego twierdzą, że wybory parlamentarne 2027 będą „głosowaniem nad pozostaniem Polski w UE” - pisze "FAZ".
Nawrocki i PiS odrzucają oskarżenia jako „propagowane w złej wierze kłamstwo”. Jednak deklaracje PiS w sprawie pozostania w UE „brzmią pusto”.
– uważa niemiecki publicysta.
Ponadto, pisze, że "PiS po utracie władzy jeszcze bardziej się zradykalizował. Propaganda partyjna pozostawiła ślady; niemal połowa zwolenników PiS opowiada się za polexitem".
"Tusk szuka tematów zastępczych"
Na temat rzekomego "polexitu", redakcja portalu Niezalezna.pl rozmawiała z wicerzecznikiem PiS - Mateuszem Kurzejewskim.
"Donald Tusk straszy polexitem mniej więcej od 15 lat. To nic innego niż próba odwrócenia uwagi od nieudolności tego rządu, który zadłuża nas na ponad miliard złotych dziennie. Pieniędzy brakuje na wszystko - na obniżkę cen paliw, na tarcze energetyczne, na służbę zdrowia czy pomoc dla rolników"
– ocenił nasz rozmówca.
Jak dodał - "Tusk prowadzi nas do bankructwa, doskonale zdaje sobie z tego sprawę, dlatego szuka zastępczych tematów".
Warto zwrócić uwagę, że jedynymi politykami, którzy mówią o polexicie są Donald Tusk i Grzegorz Braun. To pokazuje, że lider KKP jest niezbędny premierowi do wprowadzania atmosfery strachu i mobilizowania swoich rozczarowanych wyborców.
– podsumował Kurzejewski.
"Straszenie Polaków"
Rozmawialiśmy także z innym posłem PiS - Michałem Kowalskim. Zdaniem polityka - "Polexit to dziś przede wszystkim polityczna narracja wykorzystywana przez koalicję 13 grudnia".
Tusk straszy Polaków wizją wyjścia z Unii Europejskiej, bo to stało się jednym z jego głównych narzędzi politycznych – budowanie poczucia zagrożenia zamiast rozwiązywania realnych problemów. Tymczasem codzienność wielu Polaków wygląda inaczej: rosnące ceny, drożyzna, rekordowy deficyt i brak skutecznych działań, które poprawiłyby sytuację gospodarczą. Zamiast konkretnych efektów widzimy coraz więcej straszenia dziś polexitem, wcześniej innymi rzeczami.
– powiedział nam poseł PiS.
Zdaniem Kowalskiego, "narracja o wyjściu Polski z UE jest podsycana również przez niemieckie zaprzyjaźnione z Tuskiem media, co tylko wzmacnia kłamliwy przekaz Tuska. Warto jednak jasno powiedzieć: większość Polaków nie chce polexitu i my tego też nie chcemy".
Polacy chcą stabilności, rozwoju i odpowiedzialnego rządzenia. Dlatego zamiast straszenia polexitem, coraz częściej pojawia się inne hasło – „tuskexit”, jako zmiana obecnej fatalnej władzy na taką, która skupi się na realnych problemach obywateli.
– reasumował nasz rozmówca.
"Chcemy być w UE - ale bez dyktatu"
Również Mateusz Morawiecki, były premier RP w najnowszym wpisie na platformie X wskazuje: "Polexit to straszak powtarzany przez Tuska od lat. Jest to próba dzielenia Polaków".
Polska chce być w Unii Europejskiej. Ale jako równy partner. Bez dyktatu z Brukseli czy Berlina.
– kontynuował, jednocześnie wzywając: "czas na zmianę kierunku w UE. Silna gospodarka, technologie i rozwój zamiast ideologii i biurokracji!".
❌ Polexit to straszak powtarzany przez Tuska od lat. Jest to próba dzielenia Polaków.
— Mateusz Morawiecki (@MorawieckiM) March 23, 2026
✅ Polska chce być w Unii Europejskiej. Ale jako równy partner. Bez dyktatu z Brukseli czy Berlina.
🇪🇺 Czas na zmianę kierunku w UE. Silna gospodarka, technologie i rozwój zamiast ideologii i… pic.twitter.com/QdaAzVlOpE