Podczas sobotniej konwencji w Polskim Towarzystwie Gimnastycznym „Sokół” w Krakowie lider PiS Jarosław Kaczyński ogłosił, że kandydatem ugrupowania na premiera w najbliższych wyborach parlamentarnych będzie Przemysław Czarnek.
Potencjalny szef rządu mówił o tym, że jego partia wsiada do "polskiego pociągu szybkich prędkości", w którym będzie miejsce dla wszystkich z jego ugrupowania.
"Wspólnie jedziemy do zwycięstwa"
W niedzielę na antenie Republiki gościł polityk PiS - Janusz Kowalski. Zapytany o kandydaturę Przemysława Czarnka, wskazał: "wczoraj wydarzyło się cos bardzo ważnego. Mamy kandydata na premiera. Cały zespół Prawa i Sprawiedliwości, jak pięknie powiedział to prof. Czarnek, jedzie we wspólnym pociągiem, by wspólnie dojechać do zwycięstwa w roku 2027".
"Polacy chcą, aby premierem był człowiek z krwi i kości. Człowiek, który ma jasne poglądy. Pięknie to wczoraj powiedział sam Przemysław Czarnek - nie odstawiamy nogi. Jeśli nas atakują, my twardo odpowiadamy. Polska jest dzisiaj zagrożona, i ze Wschodu i z Zachodu, kolonizacją gospodarczą"
– mówił dalej Janusz Kowalski.
W jego ocenie: "powinniśmy zdecydowanie postawić na ofensywne myślenie, ofensywny język prof. Czarnka".
Polityk został zapytany również o to, jak partia zamierza radzić sobie z hejtem, który od wczoraj - uderza w ugrupowanie, jak i samego Przemysława Czarnka.
Hejt? To element dnia codziennego, w moim przypadku. Trzeba sobie z tym radzić i przekonywać Polaków, którzy chcą normalności, zdrowego rozsądku, do tego, żeby zagłosowali na Prawo i Sprawiedliwość. Trzeba zrozumieć, że tu chodzi o Polskę.
– podsumował Kowalski.