Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Szykują ataki na Czarnka. "Niech próbują". Nowa sytuacja w PiS

Wytypowanie Przemysława Czarnka na premiera poprzedziła dokładna analiza elektoratu i badania. Nie było żadnej listy kandydatów, zmian na niej, co suflowały media – dowiedzieliśmy się od członków władz PiS. Kogo wytypuje prezes Kaczyński, wiedziało tylko kilka osób, aby nie było przecieków.  W partii liczą na „stały pokój” między frakcjami. Póki co jest kruchy rozejm – słyszymy.

Polska Agencja Prasowa napisała, że na liście potencjalnych kandydatów partii na premiera były cztery osoby: obecny szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki; wiceprezes PiS, poseł Przemysław Czarnek; posłanka Anna Krupka oraz europoseł PiS, wiceprezes partii Tobiasz Bocheński.

Według innych, licznych doniesień medialnych, w ostatnim czasie w tym gronie znaleźli się także samorządowcy, m.in. prezydent Stalowej Woli Lucjusz Nadbereżny, prezydent Otwocka Jarosław Margielski oraz prezydent Chełma Jakub Banaszek.

Wszystko to były domysły, bajki, fantasmagorie i fałszywe spiny. Nie było żadnych list kandydatów, ani wykreślania z niej poszczególnych nazwisk. Nawet najważniejsi politycy dowiedzieli się o decyzji prezesa Kaczyńskiego tuż przed sobotnią konwencją. Czy nam przeszkadzały medialne doniesienia? Niekoniecznie. Często wrogie media podbijały temat naszego kandydata na premiera. Lepiej, jak się mówi, niż nie mówi wcale

  – twierdzi jeden z ważniejszych polityków formacji w rozmowie z Niezależna.pl.

Ataki na Czarnka

Partia jest gotowa na ataki na Czarnka. Zarówno medialne, jak i instytucji rządowych.

Niech próbują. Przemysław Czarnek nie pęka. Wiemy, że wróci, zapewne jeszcze w przyszłym tygodniu, temat Willi plus. Tam nic nie ma. Na siłę przedłużane śledztwo. To wydmuszka. Karol Nawrocki był  oczerniany i co? Tylko rósł z każdym atakiem

 – uważa polityk z władz PiS. 

W ostatnich dniach pojawiły się medialne pogłoski o tym, że Mateusz Morawiecki szykuje się do wyjścia z PiS, także w związku z namaszczeniem kandydata na premiera, który mu rzekomo nie odpowiada. Politycy z jego otoczenia przekonują, że to nieprawda. Pojawia się jednak koncepcja „większej podmiotowości" byłego premiera i jego stronników wewnątrz PiS.

Budowa zaplecza merytorycznego, przygotowanie nowej oferty programowej prawicy, bycie gospodarczym liderem – to priorytety Mateusza. Jednocześnie nie da się zmarginalizować. Będzie walczyć, dopóki się da, o większą podmiotowość w partii, razem z grupą kilkunastu parlamentarzystów. Trzeba działać wewnątrz PiS, nie na zewnątrz.

 – mówi jeden z nich.  

Kruchy rozejm

Czy jedność jest zagrożona?

Może Przemysław nie jest wielkim faworytem Mateusza. Jednak po rozmowie w tym tygodniu z prezesem Kaczyńskim, pojawił się na konwencji. Wszystko wskazuje, że dogadali się - jest kruchy rozejm. Ile potrwa i czy przerodzi się w stały pokój? Zobaczymy. Żarty się skończyły, wchodzimy w tryb przedwyborczy. Nie ma miejsca na wzajemne i publiczne podgryzanie się. Dotyczy to wszystkich. Kto będzie huśtał statkiem, wylatuje za burtę, albo niech sam z niego wyskakuje

 – mówi polityk ze ścisłego kierownictwa partii. 

O tym aby różne frakcje się wzajemnie nie „podgryzały” wyraźnie mówił w sobotę Jarosław Kaczyński. Wziął w zdecydowaną obronę Mateusza Morawieckiego. 

Te rządy dały sobie radę, zmieniły na korzyść nasz kraj w bardzo trudnych warunkach, szczególnie w drugiej kadencji. I w tej chwili powiem jedno. Kto będzie kontynuował tę publiczną naszą własną - bo niestety robią to ludzie z naszej partii - krytykę, kto będzie wpisywał się w nieuczciwe ataki na te rządy, na nas - ten będzie się musiał liczyć z tym, że zostanie odrzucony. To chcę powiedzieć z całym zdecydowaniem: Musimy iść razem, wszyscy

 - powiedział prezes PiS.

Źródło: Niezależna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane