Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Nowe taśmy w Republice. W tle handlarze bronią [WIDEO]

W Kolumbii mieli dostarczyć broń - Bumar, czyli rządowa organizacja polska (…) miała zrobić broń i tam sprzedać. Pieniądze poszły, broń nigdy nie dotarła. Czyli temat spalony, już więcej do Kolumbii nie latamy... - padło z ust oficera SOP Wojciecha B. w najnowszym fragmencie taśm ujawnionych na antenie Telewizji Republika.

Telewizja Republika na swojej antenie opublikowała nieznane dotąd fragmenty taśm z rozmowy oficera Służby Ochrony Państwa ppłk Wojciecha B. ps. "Biszkopt", który planował brutalną zemstę na dziennikarzu śledczym Piotrze Nisztorze planując jego zabicie.

Jak tłumaczył Nisztor na antenie TV Republiki, nagrana rozmowa dotyczyła interesów handlarza bronią Pierre'a Dadaka, który jest oskarżany o utworzenie sieci korupcyjnej. Tym, który miał wsiąść na pokład samolotu na Lazurowym Wybrzeżu był Frank Barresi, marsylski boss świata przestępczego.

W ujawnionych fragmentach mowa jest o handlarzach bronią:

Wojciech B.: Tam było wszystko super. (…)Tylko k... w międzyczasie ten samolot zamiast lecieć z punktu A do punktu B. (…) To między tymi dwoma usiadł gdzieś jeszcze i tam weszło dwóch gości, co nie powinno wchodzić, nie?

Kobieta: W Hiszpanii?

Wojciech B.: Nie. W Marsylii, we Francji. (…) I tu był pies pogrzebany, no...

Kobieta: A co to byli

Wojciech B.: i jak i w ogóle. A bo to przypadkowo oni tam weszli

Biznesmen: Ale jak?

(…)

Kobieta: Ale to byli jacyś agenci? (…) Nasi agenci?

Wojciech B.: Nie właśnie.

Kobieta: A, bandyci, tak? Bandyci?

Wojciech B.: Bandyci.

Kobieta: Ale to ruscy?

Wojciech B.: Nie, Francuzi. Handlarz bronią (niezrozumiałe), handlarz bronią, no.

Kobieta: Ale to oni wtedy tą broń tam rzucili?

Wojciech B.: Oni wsiedli tylko, ale ich kojarzą od razu z jedną, z jednym tematem.

Biznesmen: Ale Ty, to jak oni tam wsiedli?

Wojciech B.: Po prostu leciał samolotem i tak...(gwizd) i gościu...Uuuu wylądował i oni wsiedli. (…) on by w życiu nie wsiadł do tego samolotu jakby (niezrozumiałe), że sprawdziliśmy kto to, co to...jego nikt nie sprawdził, żadne służby, żadne nikt, bo to były czasy wiesz jakie...

Kobieta: To celowo go nie sprawdzili.

Wojciech B.: To była zwykła bywała, rozumiesz? W Kolumbii mieli dostarczyć broń - Bumar, czyli rządowa organizacja polska (…) miała zrobić broń i tam sprzedać. Pieniądze poszły, broń nigdy nie dotarła. Czyli temat spalony, już więcej do Kolumbii nie latamy...

Biznesmen: (niezrozumiałe) ani firma żadna, a nie Bumar.

Całość do odsłuchania na antenie Telewizji Republika.

Źródło: niezalezna.pl, Telewizja Republika

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane