Do odnalezienia ciała kobiety doszło 30 czerwca 2025 roku przy garażach przy ul. Reja w Suwałkach. Zwłoki ukryte były w walizce.
Według prokuratury już na początku postępowania okoliczności wskazywały, że do śmierci kobiety doszło gdzie indziej niż w miejscu odnalezienia jej ciała.
Śledczy informowali wówczas, że zwłoki kobiety nosiły ślady częściowego rozkładu z powodu upływu czasu i działania temperatury otoczenia, ale nie stwierdzono żadnych ran i innych śladów wskazujących na przyczynę zgonu.
Do 30 lat więzienia
Prokuratura ustaliła, że 91-letnia kobieta to mieszkanka osiedla Północ w Suwałkach. 2 lipca policjanci zatrzymali w tej sprawie jej 55-letniego syna. Prokuratura postawiła mu zarzut znieważenie zwłok, do którego podejrzany się przyznał.
We wtorek rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Suwałkach Wojciech Piktel poinformował, że przyczyną śmierci kobiety były urazy klatki piersiowej.
W związku z takimi ustaleniami prokurator przedstawił mężczyźnie drugi zarzut – spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, którego następstwem była śmierć pokrzywdzonej. Mężczyźnie grozi od 5 do 30 lat więzienia lub dożywocie. Podejrzany nie przyznał się do tego zarzutu.
Prokuratura poinformowała również, że z opinii biegłego sądowego wynika, że mężczyzna w chwili popełnienia czynu był w pełni poczytalny.
Proces w tej sprawie odbędzie się w Sądzie Okręgowym w Suwałkach.