Portal Niezalezna.pl ustalił, że prezydent Karol Nawrocki nie otrzymał domniemanego raportu CIA dotyczącego potencjalnych zagrożeń, o którym w ubiegłym tygodniu mówił Donald Tusk w związku ze spotkaniem z szefem amerykańskiej agencji. Nasz dziennikarz dowiedział się tego nieoficjalnie w prezydenckim kręgach.
Więcej w tekście Niezależna.pl Prezydent nie otrzymał raportu CIA, o którym mówił Tusk. Ma wątpliwości, czy ten dokument w ogóle istnieje
Wcześniej swoje wątpliwości co do istnienia "raportu" wyrażał Krzysztof Bosak. - Nie wiemy, czy był raport. Osobiście mam wątpliwości. Nie sądzę, żeby CIA przekazywało raporty polskiemu premierowi. Wiemy że doszło do spotkania. Uważam że gdyby amerykańscy partnerzy chcieli przekazać dokument, w sensie dosłownym, to od tego mają łącznika w ambasadzie amerykańskiej. Nie potrzeba do tego wizyty szefa - mówił w Polsat News.
Jasne potwierdzenie
Teraz Marcin Przydacz, szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej potwierdził to wprost.
"Nie było żadnego »tajnego raportu CIA« na biurku. Wymyślone kłamstwo, żeby zelektryzować opinię publiczną i przyszpanować. Paski naiwnych mediów grzały dwa dni. Nikt nie sprawdził, nikt nie zweryfikował. Kto mu uwierzy, gdy rzeczywiście coś się będzie miało wydarzyć?"
- napisał na platformie X.
Nie było żadnego „tajnego raportu CIA” na biurku.
— Marcin Przydacz (@marcin_przydacz) September 17, 2026
Wymyślone kłamstwo, żeby zelektryzować opinię publiczną i przyszpanować.
Paski naiwnych mediów grzały dwa dni. Nikt nie sprawdził, nikt nie zweryfikował.
Kto mu uwierzy, gdy rzeczywiście coś się będzie miało wydarzyć?