Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

"Nie będą mogli być w policji". Sakiewicz mocno o funkcjonariuszach, którzy wtargnęli do jego mieszkania

- To jest banda tchórzy, psychopatów zdolnych tylko i wyłącznie do brutalnej siły wobec słabszych. To jest wszystko, co ten rząd jeszcze potrafi zrobić, zanim upadnie. A upadnie, bo wolności się zatrzymać nie da. Dzisiaj wolność to jest Republika - powiedział Tomasz Sakiewicz, prezes TV Republika podczas demonstracji w obronie wolności słowa przed siedzibą stacji.

Autor:

Przed siedzibą TV Republika zorganizowana została demonstracja w obronie dziennikarzy stacji, którzy od kilku dni padają ofiarami skandalicznych ataków. Dziś doszło do wtargnięcia policji do mieszkania prezesa stacji Tomasza Sakiewicza. Funkcjonariusze skuli kajdankami jego asystentkę. 

Sakiewicz wygłosił do zgromadzonych osób przemówienie. 

Kochani, dziękuję, że jesteście. Nastąpił kolejny etap niszczenia wolności słowa w Polsce. Władza doszła do wniosku, że pozostał już jej tylko jeden cel, czyli wyłączyć Republikę. Nie dali rady nas zniszczyć finansowo. To dzięki wam, dzięki tym waszym spłatom, dzięki waszej pomocy Republika istnieje. Nie dali rady sądownie, stawiliśmy opór, bronimy się, nie dali rady ns  wyłączyć. Nie dali rady technicznie, więc użyli już brutalnej siły. Wtargnęli do naszych domów, do domów naszych dziennikarzy i to kilku, próbowali wejść siłą też do stacji. Mamy poturbowaną skutą w kajdankami kobietę tylko dlatego, że chciała w moim biurze warszawskim wylegitymować, wchodzących siłą policjantów. Policjanci nie podali nazwisk. Nie podali dokumentów, nie mieli nakazu rewizji, odmówili przedstawienia się, nie mieli numerów na mundurze, które by ich identyfikowały. I skutą dziewczynę zostawili na środku ulicy, zdejmując kajdanki, uciekli jak chórze

– powiedział.

Dodał, iż jego zdaniem "Donald Tusk potrafi bić słabe kobiety, potrafi się znęcać nad kobietami, nawet zupełnie przypadkowymi, bo jej jedyną winą było to, że otworzyła drzwi, i napadli na kobietę tylko dlatego, że była po drodze".

Co ciekawe, ja tam byłem jako właściciel mieszkania, jako właściciel biura, które tam jest od 15 lat. I mimo tego, że ja też żądałem podstawy prawnej interwencji, do mnie nie podeszli. Bo może jestem za duży jak na tych tchórzy... Potrafią się bić tylko z kobietami i to jak jest ich kilku. To jest siła tego rządu, więc nie można się ich bać. To jest banda tchórzy, psychopatów zdolnych tylko i wyłącznie do brutalnej siły wobec słabszych. To jest wszystko, co ten rząd jeszcze potrafi zrobić, zanim upadnie. A upadnie, bo wolności się zatrzymać nie da. Dzisiaj wolność to jest Republika

– oznajmił.

Prezes Sakiewicz podkreślił, że "każdy, kto broni Republiki, dzisiaj broni wolności".

To nie o to chodzi, jaki mamy profil. Nie o to chodzi, z czego żyjemy, chociaż żyjemy przede wszystkim z was. Chodzi o to, że jesteśmy ostatnią zaporą przed tym, żeby Tusk skręcił w Polsce wolność słowa. Taki rząd, jakiego nie jest w stanie się utrzymać, kiedy istnieje wolna debata, kiedy istnieją wolne media. Oni się boją wolności. Boją się wolności, tak jak boją się każdego, kto ma coś do powiedzenia w tym kraju

- powiedział. 

W jego opinii rząd tuska "boi się każdego, kto ma odwagę być Polakiem, kto ma być odwagę patriotą, ale kto po prostu jest sobą".

To są tchórze. I za chwilę tych tchórzy po prostu nie będzie. Ale musimy się nastawić na to, że zdychający reżim jeszcze będzie próbował kąsać. Jeszcze próbował nas niszczyć. Trzeba się nastawić naprawdę na trudne dni. Zdecydowali się na użycie do prześladowania Republiki terrorystów. Bo oni wchodzą do nas na podstawie gróźb terrorystycznych.  Groźby, które są kierowane, są kwalifikowane jako przestępstwa terroru. I oni wykorzystują terrorystów do napadu na siedzibę Republiki, na nasze mieszkania, na nasze biura, na kobiety. Tusk posługuje się terrorystami. I to jest cały mechanizm, który w tej chwili uruchomiono

– stwierdził.

Prezes Republiki skomentował też skandaliczne działanie policjantów. 

Ja współczuję tym policjantom, ale za to, co zrobili moje asystentce, za łamanie prawa, za brutalność, za łamanie przepisów, nawet takich najbardziej oczywistych, jak to, że policjant ma obowiązek powiedzieć, kim jest, nie będą mogli być w policji. Będą musieli za to odpowiedzieć. Skończyło się. Panowie policjanci, jeśli będziecie wykonywać rozkazy, które łamią prawo, nie ma dla was miejsca w demokratycznej policji

– oznajmił.

Dodał też, że jeżeli rząd Tuska sięgnął po takie metody, "trzeba wykazać jeszcze chwilę cierpliwości".

Zaraz tej czerwonej hołoty po prostu nie będzie. Zobaczycie!
- podsumował. 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Polska