Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Między Krakowem a Rzeszowem dzieje się coś niespotykanego. Coraz częściej słychać: "pas"

W Polsce od lat toczy się cicha rywalizacja o to, które miasto stanie się prawdziwym centrum technologicznym kraju. Tymczasem najciekawsze rzeczy dzieją się nie w jednym miejscu, lecz między dwoma. I coraz więcej danych wskazuje na to, że właśnie ten fragment mapy będzie miał znaczenie dla całej Europy.

Zacznijmy od liczb, bo one mówią więcej niż tezy. W Krakowie działa dziś  ponad 300 centrów usług biznesowych, IT i badań i rozwoju. Zatrudniają łącznie 108 tysięcy specjalistów, co według danych ABSL z 2025 roku czyni stolicę Małopolski największym tego typu ośrodkiem w Polsce i jednym z ważniejszych w całej Europie Środkowej. Dla porównania: Warszawa zatrudnia w tym sektorze niespełna 95 tysięcy osób.

Tu powstaje silnik do Airbusa

Kilkadziesiąt kilometrów dalej na wschód, wokół lotniska w Jasionce pod Rzeszowem, skupiło się ponad 160 firm przemysłu lotniczego. Ich łączna roczna sprzedaż sięga 3 miliardów dolarów. Podkarpacie wytwarza szacunkowo 80-90 procent krajowej produkcji lotniczej. Sama firma Pratt & Whitney Rzeszów zatrudnia ponad 4 tysiące osób i jest największym pracodawcą przemysłowym w mieście. W samej Jasionce i jej okolicach powstaje 30 procent najnowocześniejszego silnika GTF, który napędza między innymi Airbusa A320neo.

Odległość między Krakowem a Rzeszowem autostradą A4 wynosi niespełna dwie godziny. Przez lata ta trasa była głównie korytarzem tranzytowym. Dziś staje się czymś innym. Firmy, które potrzebują zarówno kompetencji programistycznych, jak i inżynierów z twardą wiedzą w zakresie automatyki, elektroniki czy systemów autonomicznych, odkryły, że nie muszą wybierać między jednym a drugim. Mogą mieć oba, na jednej osi.

Świat odkrywa tę część Polski

Kluczową rolę w tym układzie zaczyna odgrywać Tarnów. Miasto położone mniej więcej w połowie drogi między obydwoma ośrodkami korzysta z rosnącej aktywności w regionie. Wzdłuż autostrady A4 oraz drogi krajowej numer 94 przybywa stref przemysłowych, centrów logistycznych i nowych inwestycji z sektora badań i rozwoju.

Nie bez znaczenia jest kontekst geopolityczny. Po wybuchu wojny w Ukrainie wschodnia część Polski zyskała nowe znaczenie strategiczne i logistyczne. Infrastruktura przemysłowa Podkarpacia, przez lata budowana bez rozgłosu, nagle znalazła się w centrum zainteresowania. LOTAMS, spółka Polskiej Grupy Lotniczej, uruchomiła w Jasionce bazę serwisową i przeprowadziła pierwszy w historii przegląd ciężki samolotu Boeing 787 Dreamliner. Docelowe nakłady inwestycyjne na rozbudowę tej bazy mają sięgnąć 500 milionów złotych. W październiku 2025 roku LOTAMS został pierwszym w Europie autoryzowanym centrum serwisowym Embraer dla rodziny samolotów E2.

Równolegle Safran, francuski gigant lotniczy, otworzył w Rzeszowie Centrum Badawczo-Rozwojowe, w którym do 2027 roku ma zostać zatrudnionych 250 inżynierów. Collins Aerospace, należący do grupy RTX, rozbudowuje główny zakład w podrzeszowskim Tajęcinie. Boeing prowadzi nabór do Poland Engineering Center w Rzeszowie.

Kraków daje mózg, Rzeszów - ręce

Po drugiej stronie tego korytarza Kraków wchodzi w nową fazę rozwoju. Według raportu Krakow IT Market 2025 miasto jest dziś rozpoznawane jako jeden z europejskich liderów w obszarze zaawansowanych usług technologicznych i coraz śmielej pozycjonuje się jako regionalny hub sztucznej inteligencji. Uczelnie takie jak AGH czy Politechnika Krakowska od lat dostarczają kadr, które zasilają zarówno lokalne centra korporacji, jak i coraz liczniejsze startupy.

Połączenie tych dwóch środowisk, krakowskiego zaplecza IT i rzeszowskiej inżynierii przemysłowej, tworzy coś, czego próżno szukać w innych regionach Polski. Właśnie dlatego coraz częściej pada jedno słowo: "pas". Nie jest to formalna struktura ani rządowy program. To opis zjawiska, które widać w danych, decyzjach inwestorów i przepływach kadrowych. Jeśli obecne tempo inwestycji się utrzyma, ten odcinek mapy Polski może stać się jednym z najważniejszych korytarzy innowacji w tej części Europy. Bez konferencji prasowych i ministerialnych ogłoszeń. Po cichu, ale konsekwentnie.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej