Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia pierwszego stopnia przed burzami dla ośmiu województw. Alertami objęto województwa: pomorskie, zachodniopomorskie, warmińsko-mazurskie, lubuskie i kujawsko-pomorskie, a także znaczną część Wielkopolski, północno-zachodnie rejony Mazowsza oraz zachodnią część Podlasia.
Synoptycy prognozują, że burzom będą towarzyszyć intensywne opady deszczu. Miejscami może spaść od 20 do 30 mm wody, a porywy wiatru osiągną nawet 85 km/h. Lokalnie możliwe są również opady gradu.
Ostrzeżenia zaczną obowiązywać w niedzielny wieczór - w zależności od regionu od godz. 20.00 - i pozostaną w mocy do poniedziałkowego poranka.
Upał jeszcze nie powiedział ostatniego słowa
Zanim nadejdą burze, mieszkańcy wielu regionów nadal będą zmagać się z wysokimi temperaturami. IMGW utrzymuje ostrzeżenia pierwszego stopnia przed upałem dla dużej części kraju.
Alerty obejmują całe województwa dolnośląskie, opolskie, śląskie, łódzkie i świętokrzyskie oraz znaczną część województw małopolskiego, wielkopolskiego, lubuskiego i mazowieckiego. Ostrzeżenia obowiązują również na zachodzie Lubelszczyzny, południu województwa kujawsko-pomorskiego oraz w północno-zachodniej części Podkarpacia.
W tych regionach temperatura w ciągu dnia może wzrosnąć do 30–32 st. C. Alerty przed upałem wygasną w niedzielę o godz. 19.00.
⚠️ Aktualizacja ostrzeżeń meteorologicznych
— IMGW-PIB METEO POLSKA (@IMGWmeteo) July 26, 2026
Obowiązuje 5 ostrzeżeń meteorologicznych 1. stopnia przed upałem oraz burzami.
🌡️ Ostrzeżenia przed upałem obejmują znaczną część centralnej, zachodniej i południowej Polski.
🕛 Ważność: 26.07, godz. 12:00 – 19:00.
⛈️ Ostrzeżenia… pic.twitter.com/kV5anygjNi
Meteorolodzy przypominają, że nawet ostrzeżenia pierwszego stopnia oznaczają możliwość wystąpienia zjawisk groźnych dla zdrowia i mienia. Silny wiatr może łamać gałęzie i uszkadzać słabiej zabezpieczone przedmioty, a intensywne opady mogą powodować lokalne podtopienia i utrudnienia na drogach. Kierowcy powinni zachować szczególną ostrożność, zwłaszcza podczas przechodzenia burzowego frontu.