Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Koniec legendy polskiego araba? Dramatyczne dane ze stadnin w Janowie i Michałowie

Polityka państwowych stadnin prowadzi do zaniku dziedzictwa kulturowego Polski - cenionego na całym świecie Polskiego Konia Arabskiego (Pure Polish). Trwa proces pozbywania się matek stadnych - w Janowie Podlaskim zostało ich zaledwie 16. Z kolei w Michałowie w 2025 roku urodziło się tylko 9 źrebiąt "Pure Polish".

Hodowla koni była prowadzona w Polsce od najdawniejszych czasów. Wielką rolę odegrały tu konie orientalne, a później arabskie. Jak piszą znawcy tematu, w latach 70. XX wieku państwowe stadniny koni czystej krwi arabskiej posiadały ogółem około 130 matek. "Cały przychówek w wieku 3 lat był poddawany próbie dzielności na torze wyścigowym. Program hodowli koni arabskich w państwowych stadninach był w tym czasie całkowicie oparty na kierunku, jaki został wyznaczony w państwowej stadninie koni Janów w okresie międzywojennym, a który z kolei opierał się na wzorach i doświadczeniach stadnin kresowych. Odmienne, niż w innych hodujących konie arabskie krajach, metody hodowli i selekcji doprowadziły do wytworzenia się w Polsce specyficznego typu konia, który w latach 70. został nazwany "pure Polish" - czytamy w publikacji "Kresowe dziedzictwo, czyli 100 lat państwowej hodowli koni arabskich w Polsce 1919-2019".

Zatrważające statystyki

Wybitna i ceniona ekspert w dziedzinie hodowlanej prof. dr hab. Krystyna Chmiel przekazała portalowi Niezależna.pl najnowsze statystyki i badania, które ilustrują udziały ogierów, klaczy i źrebiąt z obustronnie polskim rodowodem w stadach podstawowych stadnin w gestii KOWR w Polsce, po zakończonym sezonie 2025.

Wymowa tych liczb jest przerażająca, szczególnie kiedy zestawi się je z odpowiednimi wynikami sprzed 15 lat.

I tak, stadnina w Janowie, nasza "perła w koronie" w minionym roku kontynuowała proces pozbywania się matek stadnych pochodzących z polskich rodów, bo zostało ich tylko 16 sztuk, czyli 16,70% populacji. Przy takim poziomie trudno już mówić o "odbudowie", o której zapewniali w swoich, naszpikowanych propagandą sukcesu wystąpieniach w pierwszy dzień nowego roku, zarówno Marek Trela, jak świeżo mianowana pełnoprawnym prezesem SK Janów Podlaski, Weronika Sosnowska

 - alarmuje prof. Chmiel.

W polskim stadzie matek wystąpiła gigantyczna "luka pokoleniowa" - to efekt masowej wyprzedaży.

Podpowiem, skąd ona się wzięła - wystarczy zajrzeć do list koni wystawianych na comiesięczne przetargi, ile tam roczniaczek i dwulatek, z tego za każdym razem przynajmniej kilka "Pure Polish"! Wszystkie są "nierokujące"? Aby przeprowadzić "odbudowę stada" i dojść do "odbicia się od dna", należy najpierw dokonać remontu tego stada, a nie wyzbywać się młodzieży z linii, którym kiedyś polska hodowla zawdzięczała swoją wysoką renomę

 - zauważa prof.Chmiel.

W 2025 Michałów wprawdzie mógł się poszczycić 27,45% stada matek z polskim papierem, a więc sytuacja jest teoretycznie lepsza niż w Janowie. Niestety źrebiąt "Pure Polish" urodziło się tam tylko 16,07%. Perspektywy na następny sezon są jeszcze gorsze, bo polskimi ogierami pokryto tylko dwie klacze (2,,67%).

Było dobrze...

Skalę degrengolady pokazuje porównanie do 2010 roku. Wtedy udział klaczy Pure Polish w stadzie matek wynosił w Janowie 72,46%, a urodzonych źrebiąt 70,21%

Wyniki te wyglądały wówczas doprawdy imponująco. Przy takich wskaźnikach hodowla rzeczywiście była "unikatowa", gdyż mogła być zachowana reprezentacja rodów i rodzin, umiarkowany dolew (nie "zalew") obcej krwi pozwalał na kultywowanie odrębności polskiego araba, czyli to, co tak cenili zagraniczni odbiorcy. Ciśnie się na usta popularne pytanie: "I komu to przeszkadzało?" Takie konie jeszcze mogły się "bronić w bezpośrednim porównaniu", być "zauważane i ważne na rynku", bo miały albo czysto polski rodowód, albo były produktem jednokrotnego połączenia z obcym rodem. Ale ciekawe - taka sytuacja miała miejsce za prezesury obecnego (odpowiednio) doradcy i wiceprezesa. Jaki więc diabeł ich podkusił, aby zdecydowali się na "globalizację" pogłowia poprzez wypierające przekrzyżowanie go reproduktorami używanymi w krajach, skąd przyjeżdżali kupcy na aukcje? Przecież nawet właściciel straganu z warzywami wie, że nie zrobi dobrego interesu, jeżeli będzie oferował towar podobny do tego, który już jest w obiegu

 - powiedziała prof. Chmiel.

Jedyna pozytywna tendencja w ostatnim czasie wystąpiła pod tym względem udziału potomstwa polskich ogierów pośród urodzonych źrebiąt i procentu klaczy pokrytych ogierami "Pure Polish"(odpowiednio 39,44% i 31,60%) w Janowie.

Poniżej przedstawiamy statystyki w tabelach opracowanych przez prof. Chmiel. Dotyczą 2025 i 2010 roku.

2025

2010

O tym co obecnie dzieje się w państwowych stadninach, w których rządzą od dwóch lat nominaci PSL, pisaliśmy w październiku w artykule "Dobijanie stadnin koni w Polsce? NOWE fakty o fatalnej sytuacji w Janowie i Michałowie".  Informowaliśmy o potężnym konflikcie interesów, oskarżeniach o niegospodarność, działaniu na szkodę interesu Skarbu Państwa, naruszaniu regulaminu aukcji i złych wynikach  sprzedaży koni.

Źródło: Niezależna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane