Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Dziś kolejna rozprawa w procesie ks. Olszewskiego. "To będzie próba upokorzenia"

Dziś w Sądzie Okręgowym w Warszawie odbędzie się kolejna rozprawa w głośnym procesie dotyczącym dotacji z Funduszu Sprawiedliwości przyznanych Fundacji Profeto. Postępowanie od początku budzi poważne kontrowersje. Pojawiają się zarzuty dotyczące bezstronności składu orzekającego oraz sposobu prowadzenia rozpraw.

Autor:

Proces ks. Olszewskiego. Dziś kolejna rozprawa 

Na ławie oskarżonych zasiadają ks. Michał Olszewski oraz byłe urzędniczki Ministerstwa Sprawiedliwości. Mimo złożenia przez obrońców szeregu wniosków o wyłączenie sędzi Justyny Koski-Janusz (m.in. ze względu na wątpliwości co do jej bezstronności i polityczne zaangażowanie), sędzia zdecydowała o kontynuowaniu rozprawy i doprowadziła do odczytania aktu oskarżenia.

Portal Niezależna.pl informował wcześniej, że ławnicy uczestniczący w postępowaniu zostali wyznaczeni zaledwie dzień przed rozpoczęciem procesu. Oznaczało to, że mieli jedynie dobę na zapoznanie się z aktami liczącymi ponad 200 tysięcy stron. Mimo oczywistych ograniczeń czasowych sędzia Justyna Koska-Janusz podczas posiedzenia 21 stycznia zadeklarowała zaufanie do ławników, którzy jednocześnie oświadczyli, że zapoznali się z całością materiału dowodowego.

Ostatnia rozprawa odbyła się 28 stycznia br. Tuż po wyjściu z sali rozpraw mec. Michał Skwarzyński w rozmowie z naszą reporterką ostro skrytykował sposób prowadzenia postępowania. Obrońca podkreślał, że sąd pominął przedstawione dowody świadczące o braku należytego przygotowania składu orzekającego do rozpoznania sprawy.

Celem tego, co się dzisiaj działo, było odczytanie aktu oskarżenia za wszelką cenę. Bo proszę zwrócić uwagę, że sądu nawet nie interesowało stanowisko naszych klientów. Skończył proces, zadanie wykonane w postaci odczytania, tyle

– mówił.

"Próba upokorzenia" 

Mec. Michał Skwarzyńki w rozmowie z "Gazetą Polską Codziennie" wskazał, że sąd będzie chciał doprowadzić do jak najszybszego składania wyjaśnień przez oskarżonych. Pierwszy powinien składać je ks. Michał Olszewski.

Przypomniał także, że już podczas pierwszej rozprawy, 21 stycznia, obrońcy sercanina złożyli wniosek o zbadanie przez biegłych jego stanu. Sędzia Justyna Koska-Janusz stwierdziła wtedy, że wniosek rozpatrzy na kolejnym posiedzeniu, 28 stycznia. Nie zrobiła tego jednak.

Moim zdaniem celowo tak uczyniła, ponieważ teraz na siłę będzie chciała księdza zmusić do wystąpienia. Jeśli on odmówi lub będzie odpowiadał lakonicznie, pojawi się przekaz, że albo chce coś ukryć, albo że nie jest w stanie obalić „miażdżącej argumentacji prokuratury”. Dojdzie do upokorzenia księdza przed sądem, przy wykorzystaniu jego złego stanu psychicznego. To jest kolejny element stronniczości i nierzetelności tego postępowania

– wyjaśnił.

Z kolei obrońca pani Karoliny mec. Adam Gomoła podkreślił, że chce ona "ujawniać kłamstwa pana Mraza, wreszcie odnieść się do stawianych zarzutów, do tego, co dzieje się z Funduszem Sprawiedliwości już za tej władzy".

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, Gazeta Polska Codziennie

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane