Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Wszystko już przesądzone? Mec. Wąsowski: Ks. Olszewski nie ma najmniejszej szansy na uczciwy proces

Ruszył proces, zadanie zostało wykonane. Z pogwałceniem konstytucji, ustaw, przepisów prawa, niewłaściwym składem, ławnikami, którzy w ciągu doby zapoznali się z liczącym kilkaset stron materiałem dowodowym - kpił z przebiegu posiedzenia mec. Krzysztof Wąsowski. O akcie oskarżenia powiedział: "nie sądzę, żeby ktokolwiek z państwa na sali zrozumiał ten akt oskarżenia, bo mam wrażenie, że prokurator też go nie rozumie".

Po odroczeniu, dziś w Sądzie Okręgowym w Warszawie wznowiono posiedzenie w sprawie dotacji z Funduszu Sprawiedliwości dla Fundacji Profeto. Na ławie oskarżonych zasiadają ks. Michał Olszewski oraz byłe urzędniczki Ministerstwa Sprawiedliwości. Mimo szeregu wątpliwości - między innymi co do poziomu zaznajomienia się z aktami sprawy przez ławników - sędzia Justyna Koska-Janusz doprowadziła do odczytania aktu oskarżenia.

Jego treść - jak ponuro zakpił po posiedzeniu jeden z obrońców mec. Krzysztof Wąsowski - dla większości pozostaje niezrozumiała:

"tempo pracy sądu imponujące. Ogromny sukces. Wreszcie! Zadanie wykonane. Zadanie sąd wykonał, akt oskarżenia kazał odczytać, nie sądzę, żeby ktokolwiek z państwa na sali zrozumiał ten akt oskarżenia, bo mam wrażenie, że prokurator też go nie rozumie”.

- Ruszył proces, zadanie zostało wykonane. Z pogwałceniem konstytucji, ustaw, przepisów prawa, niewłaściwym składem, ławnikami, którzy w ciągu doby zapoznali się z liczącym kilkaset stron materiałem dowodowym - wyliczał obrońca.

Zapowiedział ,że „wiadomo, jaki będzie wyrok”. - W tym składzie ks. Olszewski nie ma najmniejszej szansy na uczciwy proces - dodał.

Ocenił, że wynika to z zachowania sędzia Koski-Janusz. - Zignorowała wszystkie wnioski obrony. Odeszła od, jak się wydawało, dobrze wypracowanej tradycji procesowej, aby poczekać na rozstrzygnięcie tak fundamentalnych wniosków. I mimo wszystko postanowiła dowieźć ten temat - podkreślił.

- Wygląda to fatalnie z punktu widzenia praworządności, że jest taka arogancja sądu, takie ignorowanie podstawowych reguł prawnych i konstytucji. To jest zasmucające - ocenił mec. Wąsowski.

Powtórzył, że nie widzi szansy na sprawiedliwość. - Na szczęście są media. Mam nadzieję, że przynajmniej część z nich nie zmanipuluje tego przekazu, zrelacjonuje tak, jak rzeczywiście było, i Polacy będą mogli sami to ocenić. Pierwszy raz spotkałem się z taką arogancją sądu - podsumował.

Źródło: Telewizja Republika, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane