Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Upada śledztwo ws. "dwóch wież". Postanowienie ma 63 strony. Wnioski są jednoznaczne

Prokuratura Okręgowa bardzo szeroko prowadziła czynności procesowe w tej sprawie - przekonywał dziś prokurator Piotr Antoni Skiba, przy okazji tłumaczenia decyzji o umorzeniu śledztwa ws. tzw. "dwóch wież". Przekazał szczątkowe informacje, podnosząc, że strony nie zapoznały się jeszcze z treścią postanowienia.

Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła głośne postępowanie dotyczące tzw. dwóch wież. Jak poinformował Jakub Pilarek z Radia Wnet, decyzję w tej sprawie podjęła prokurator Małgorzata Szeroczyńska. Nie miała jednak zamiaru od razu informować o tym opinii publicznej, co przyznał rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

- Z uwagi na obszerność postanowienia o umorzeniu śledztwa, które liczy 63 strony, referentka sprawy zdecydowała, iż na tym etapie nie będziemy szerzej informować o szczegółach rozstrzygnięcia. Zakładaliśmy, że poinformujemy opinię publiczną dopiero po uzyskaniu tłumaczenia postanowienia na język niemiecki, tak aby wszystkie strony postępowania - a więc pokrzywdzony pan Gerald Birgfellner i jego pełnomocnicy, ale również Fundacja im. Lecha Kaczyńskiego, która w zakresie czynu drugiego i trzeciego także posiada status pokrzywdzonego - mogły zapoznać się z dokumentem bezpośrednio po jego doręczeniu przez prokuraturę, a nie za pośrednictwem konferencji prasowej czy medialnych oświadczeń - rozpoczął na konferencji prok. Piotr Antoni Skiba.

Powtórzył, że śledczy wciąż czekają na tłumaczenie na język niemiecki. Po tym odniósł się do decyzji o umorzeniu.

Prokurator prowadząca postępowanie uznała jednak, że nie doszło do wypełnienia znamion czynu zabronionego z art. 286 kodeksu karnego. Aby można było mówić o oszustwie, konieczne jest bowiem wykazanie działania w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadzenia innej osoby do niekorzystnego rozporządzenia mieniem oraz wprowadzenia jej w błąd. Zdaniem prokuratury żadne z tych znamion nie zostało w tej sprawie potwierdzone. Dlatego wątek koperty z zawartością 50 tys. zł był rozpoznawany wyłącznie w zakresie przyjęcia korzyści, nakłaniania do jej wręczenia oraz pomocnictwa w jej przekazaniu

- tłumaczył rzecznik PO w Warszawie.

- Analizowano również pozostałe elementy dotyczące tego, co miało być oferowane w zamian za korzyść majątkową, jednak także one nie zostały potwierdzone w stopniu pozwalającym na przyjęcie realizacji znamion przestępstwa. W konsekwencji prokurator podjęła decyzję o umorzeniu śledztwa również w tym zakresie, obejmującym zarówno przyjęcie korzyści majątkowej, jak i pośredniczenie w jej wręczeniu czy nakłanianie do jej przekazania - mówił dalej.

"Chcę również podkreślić, że w toku postępowania przesłuchano 38 świadków. Czynności były prowadzone zarówno przed formalnym wszczęciem śledztwa, jak i już po jego wszczęciu. Pan Gerald Birgfellner był przesłuchiwany, o ile pamiętam, siedmiokrotnie, w tym raz po wszczęciu śledztwa w Prokuraturze Okręgowej. Nie udało się przesłuchać dwóch osób – obywateli Austrii lub osób prawdopodobnie przebywających na terytorium tego państwa – ponieważ nie ustalono ich miejsca pobytu. Prokuratura Okręgowa bardzo szeroko prowadziła czynności procesowe w tej sprawie. Planowano również przesłuchanie dziesięciu adwokatów i radców prawnych, w związku z czym na początku roku skierowano wnioski o zwolnienie ich z tajemnicy zawodowej. W kwietniu Sąd Okręgowy w Warszawie nie uwzględnił jednak wniosku prokurator referent o zwolnienie tych dziesięciu profesjonalnych pełnomocników z tajemnicy zawodowej. Sąd wskazał, że sprawa nie ma charakteru karnego, lecz powinna być oceniana przede wszystkim przez pryzmat przepisów prawa cywilnego i procedury cywilnej. Postanowienie sądu jest prawomocne. Ostatnią czynnością w tym śledztwie było przesłuchanie w charakterze świadka posła na Sejm Jarosława Kaczyńskiego, które - jak państwo wiedzą - odbyło się tutaj kilka tygodni temu" - przypomniał.

O sprawie inwestycji tzw. dwóch wież zrobiło się głośno w 2019 roku, gdy klient Romana Giertycha i Jacka Dubois'a austriacki przedsiębiorca Gerald Birgfellner przekazał mediom informacje o rzekomej aferze. Po zapoznaniu się z dokumentami prokuratura w 2020 roku odmówiła wszczęcia śledztwa w tej sprawie.
Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska