Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Ceny paliw stawiają Tuska pod ścianą. "Nie ma takiej propagandy..."

- Nie ma takiej propagandy, która by zdjęła z rządzących odpowiedzialność za to, że trzeba płacić 10 zł za litr paliwa. (…) Jest jakaś grupa osób, do których nic nie dotrze, którzy będą gotowić płacić, byle nie rządził Jarosław Kaczyński. Ale to nie oni będą decydować o wyniku demokratycznych wyborów - oceniła w programie "Rewolwer" Katarzyna Gójska, redaktor naczelna miesięcznika "Nowe Państwo".

Ceny paliw w Polsce na stacjach sięgnęły rekordowych poziomów. Za litr benzyny 95 trzeba zapłacić ok. 8 złotych, a za litr oleju napędowego - około 9 zł. Analitycy przewidują, że nowy tydzień przyniesie dalsze podwyżki cen. Rząd w kwestii podwyżek cen paliw stara się obciążyć odpowiedzialnością prezydenta. Obóz Karola Nawrockiego przedstawił natomiast własną koncepcję obniżek cen paliw, podobnie jak Prawo i Sprawiedliwość. 

Temat pojawił się w programie "Rewolwer" na antenie TV Republika.

- Po tym, co się stało wczoraj - co podała agencja ratingowa Moody's, co się dzieje dzisiaj na rynku walut, na rynku ropy, nie miejmy najmniejszych złudzeń. Wkrótce w górę pójdzie inflacja, za chwilę kredyty pójdą w górę - będzie drożyzna - wskazywał Adrian Klarenbach.

Sugerowanym przez niego rozwiązaniem miałoby być zrealizowanie przez Donalda Tuska obietnic przedwyborczych.

- Klucz do rozwiązania tych wszystkich problemów lezy w decyzjach politycznych. To nie jest kwestia tego, że cena paliwa na pylonie jest oderwana od tego, jaka jest wysokość akcyzy, podatku VAT, czynników makroekonomicznych - wszystkie te rzeczy są problemami politycznymi. I to nie jest tak, że nie ma za to odpowiedzialności rządzących i to nie jest też tak, że to my, obywatele nie ponosimy za to odpowiedzialności. Bo to my ostatecznie przychodzimy z kartką wyborczą - zaznaczył Michał Rachoń, dyrektor programowy TV Republika.

Katarzyna Gójska zauważyła, że ocena gospodarcza Polski została obniżona po blisko ćwierćwieczu, ceny paliw są wysokie, a złoty się osłabia.

- Proszę sobie wyobrazić, co ten rząd, który jednak stosuje bezprawne metody bardzo często, będzie musiał zrobić, żeby utrzymać władzę. Dla nich ta poprzeczka rośnie, bo nie są w stanie obniżyć cen paliw i nie są w stanie zasypać dziury m.in. w służbie zdrowia, bo nie mają pieniędzy i to zostało ocenione. Więc będą musieli dosypać więcej kryptodyktatury

- oceniła redaktor naczelna "Nowego Państwa".

Z tą oceną zgodził się Adrian Klarenbach.

- Zamiast dawać państwu pieniądze, dają państwu podwyżki, nie mając pomysłu na obniżki. Trzeba to w jakiś sposób zbilansować i zrównoważyć. Będą darmowe igrzyska. Będzie przelicytowanie, i po tym, co było w Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, musi być Trybunał Konstytucyjny i to musi być łubu-dubu - wskazał dziennikarz.

Katarzyna Gójska uzupełniła, że "nie chodzi o same igrzyska".

- Emocje absorbują uwagę społeczną, ale mimo wszystko nie są w stanie tak zająć ludzi, żeby ludzie przestali zauważać, ile płacą, podjeżdżając na stację. To jest doświadczenie tak codzienne i osobiste, że choćby nie wiem jaką propagandę stosowano, to i tak to nie zadziała. (…) Tu chodzi o coś więcej niż o organizowanie imprez, które angażują opinię publiczną. Chodzi o to, by wytworzyć w sposób nielegalny mechanizmy, które zablokują demokratyczny wybór. Oni się boją tego, że w normalnych wyborach ludzie ich nie wybiorą, nawet ci, którzy głosowali na nich w 2023 r., bo nie chcą płacić 10 zł za litr diesla. Coś trzeba będzie wykombinować cudakowo-berkowego, żeby powstrzymać to w sposób nielegalny

- dodała.

 

Źródło: niezalezna.pl, TV Republika

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska