Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

"Nie wierzymy w zapewnienia Donalda Tuska". Mocna reakcja opozycji na rządowy projekt ws. paliw

- Mówimy rządowi: „sprawdzam”. Jako politycy Prawa i Sprawiedliwości złożymy poprawkę do zaproponowanej ustawy. Chcemy, aby zapisano w niej wprost program CPN - "Ceny Paliw Niżej", i zagwarantowano, że pieniądze pochodzące z nowych podatków zostaną przeznaczone wyłącznie na obniżenie cen paliw - oznajmił Rafał Bochenek, poseł PiS.

Autor:

Ceny paliw na polskich stacjach osiągają obecnie rekordowe poziomy. Analitycy portalu e-petrol.pl wskazali, że średnia cena oleju napędowego zwiększyła się w ciągu tygodnia o 14 groszy i osiągnęła rekordowy poziom 8,89 zł za litr. Benzyna podrożała o 9 groszy - do 7,98 zł za litr, natomiast średnia cena autogazu wzrosła o 13 groszy i wynosi obecnie 3,08 zł za litr.

Wczoraj Sejm rozpoczął pierwsze czytanie kolejnego rządowego projektu dotyczącego podatku od nadzwyczajnych zysków osiąganych ze sprzedaży paliw. Nowa propozycja trafiła do parlamentu po tym, jak wcześniejszą ustawę prezydent Karol Nawrocki skierował w lipcu do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej.

O rządowej propozycji mówili dziś podczas konferencji prasowej posłowie PiS. 

Doskonale wiemy, w jakiej sytuacji znajdują się polskie rodziny, przedsiębiorcy i rolnicy, którzy płacą gigantyczne kwoty za paliwo. Ceny na stacjach są bardzo mocno wyśrubowane. Od dłuższego czasu zastanawiamy się, dlaczego rząd Donalda Tuska nie chce podjąć działań, które pozwoliłyby skutecznie obniżyć ceny paliw. Przecież wszystkie narzędzia umożliwiające rozwiązanie tego problemu ma właśnie rząd

– powiedział Rafał Bochenek.

Dodał, że "z punktu widzenia budżetu państwa, który znajduje się obecnie w katastrofalnej sytuacji, wysokie ceny paliw są dla Donalda Tuska korzystne". Jego zdaniem "zapewne dlatego tak długo odwleka decyzję o ich obniżeniu - wyższe ceny oznaczają bowiem większe wpływy z podatku VAT i akcyzy, a także wyższą dywidendę, którą wypłacono akcjonariuszom".

Połowa tych pieniędzy trafiła de facto do Skarbu Państwa. Nie wiadomo jednak, na jakie cele została przeznaczona. Donald Tusk i jego rząd łupią polskich obywateli. Jednocześnie próbują tworzyć alternatywną rzeczywistość i przekonywać, że wprowadzenie dodatkowych podatków przyczyni się do obniżenia cen na stacjach. To nieprawda. Nigdy nie było tak, aby nakładanie nowych podatków i danin publicznych prowadziło do obniżenia cen dla klientów i konsumentów. Wiemy natomiast, że będzie to miało bezpośredni wpływ na wzrost kosztów ponoszonych przez przedsiębiorców

– podkreślił.

Przypomniał, że "rząd obiecuje, że pieniądze z nowej daniny zostaną przeznaczone na obniżenie cen paliw - to swoista kwadratura koła".

Jeżeli jednak rzeczywiście taki ma być cel tych środków, mówimy: „sprawdzam”. Jako politycy Prawa i Sprawiedliwości złożymy poprawkę do zaproponowanej przez rząd ustawy. Chcemy, aby zapisano w niej wprost program CPN - "Ceny Paliw Niżej", i zagwarantowano, że pieniądze pochodzące z nowych podatków zostaną przeznaczone wyłącznie na obniżenie cen paliw

– zapowiedział.

Wskazał, że politycy PiS od miesięcy mówią, iż "najprostszym i sprawdzonym sposobem na obniżenie cen paliw jest zmniejszenie stawki VAT i akcyzy".

Poseł Zbigniew Kuźmiuk zadeklarował, że klub PiS jest gotowy poprzeć rządowy projekt, ale stawia dwa warunki: nowe przepisy muszą być zgodne z prawem i rzeczywiście doprowadzić do obniżenia cen paliw.

Wczoraj podczas posiedzenia Komisji Finansów Publicznych, razem z panem ministrem Henrykiem Kowalczykiem, zgłosiliśmy sześć poprawek. Miały one doprowadzić do tego, aby ustawa była zgodna z polską konstytucją, a mówiąc najogólniej – żeby obowiązywała na przyszłość, a nie wstecz. Niestety wszystkie te poprawki zostały odrzucone przez rządzącą większość

– stwierdził.

Kuźmiuk ocenił, że ceny paliw stały się "astronomiczne", a sytuacja może się jeszcze pogorszyć. Jednocześnie przekonywał, że politycy PiS nie wierzą w zapewnienia premiera dotyczące działań zmierzających do obniżenia cen na stacjach.

Nie wierzymy w zapewnienia Donalda Tuska. Przypomnę, że podczas kampanii wyborczej złożył twarde zobowiązanie, iż paliwo będzie kosztowało 5,19 zł. Przekonywał, że jako siedmioletni premier wie, jak to zrobić, i że ma wszystko dokładnie policzone. Do tej pory nie wywiązał się z tej obietnicy. Jeżeli nasza poprawka zostanie przyjęta, jesteśmy gotowi poprzeć cały projekt. Mamy także nadzieję, że tak skonstruowaną ustawę mógłby podpisać pan prezydent

– podsumował.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polityka