Para Prezydencka wczoraj odwiedziła Czechy. W ramach wizyty, prezydent Karol Nawrocki odbył rozmowę ze swoim czeskim odpowiednikiem. Po wspólnej konferencji prasowej, głowa państwa polskiego wygłosiła wykład na Uniwersytecie Karola w Pradze.
Wykład w dużej mierze dotyczył kwestii... Unii Europejskiej.
Unia Europejska jest naszym naturalnym środowiskiem politycznym. Ale powiedzmy sobie szczerze: nie jest to Unia naszych marzeń. Wchodziliśmy do Unii Europejskiej, która miała nam dać i dała szanse gospodarcze. Dała nam również możliwość uruchomienia naszego przedsiębiorczego potencjału. Wchodziliśmy do Unii Europejskiej po to, aby móc korzystać ze strefy Schengen, i z tego korzystamy. Jednak celem nie było to, aby Unia Europejska dyktowała nam warunki naszego ustroju, naszej diety czy wychowania polskich dzieci
– mówił prezydent.
Karol Nawrocki wskazał, że istnieją pewne siły, które dążą do stworzenia bardziej scentralizowanej Unii Europejskiej, wykorzystując federalizację jako kamuflaż, aby ukryć ten proces.
I przestrzegał: "w polskiej wizji UE jedynymi suwerenami pozostają narody polityczne – demosy rozumiane jako wspólnoty obywateli poszczególnych państw członkowskich UE. Współczesne narody nie są plemionami targanymi atawistycznymi namiętnościami panowania nad innymi – jak usiłuje ukazać je unijny mainstream – ale świadomymi swego istnienia, tradycji, kultury i swych interesów narodami o tysiącletnich tradycjach. Próba ich likwidacji – jak chcieliby centraliści europejscy – doprowadzi jedynie do konfliktów i nieszczęść".
Bosak: dobrze, że ktoś wreszcie podejmuje takie tematy
Do słów prezydenta Nawrockiego odniósł się w rozmowie z Radiem Zet Krzysztof Bosak, jeden z liderów Konfederacji. Wyraził pozytywną opinię, wskazując na odwagę głowy państwa polskiego.
Uważam, że dobrze, że ktoś wreszcie publicznie podejmuje na szczeblu prezydenckim takie tematy. Ostatnim prezydentem, który takie tematy podejmował, jeśli chodzi o nasz region, był prezydent Vaclav Klaus, ale to było wiele lat temu. Wcześniej podobne wątki podejmowała Margaret Thatcher, ale to było kilkadziesiąt lat temu. Potrzebujemy polityków, którzy będą otwarcie kwestionować trend centralizowania Unii Europejskiej i przypominać, że demokratyczne państwa europejskie mają swój cel istnienia, tym celem jest realizowanie dobra swoich narodów
– mówił Bosak.
Wicemarszałek Sejmu zwrócił jednak uwagę na to, czego jego zdaniem zabrakło w przemówieniu. To kwestia, którą określił mianem "centralnego problemu obecnej fazy integracji europejskiej".
To znaczy pozatraktatowego poszerzania kompetencji unijnych. To jest moim zdaniem problem. W tej chwili Unia Europejska nieustannie wymyśla sobie nowe kompetencje bez zmiany traktatów i to trzeba odrzucić i zablokować
– dodał.