Rząd w tajemnicy przygotowuje przyjęcie masowej fali migrantów » więcej w Gazecie Polskiej! CZYTAJ TERAZ »

"RESET": Polacy kochali cara, a "Polskę i Rosję wiele łączy". Z tym jechał Sikorski do Ławrowa

"Polskę i Rosję wiele łączy", "Polacy chcą i potrafią 'wczuć się w Rosję'", "doceniamy rolę Władimira Putina", "Rosja jest sojusznikiem Zachodu" w zwalczaniu "neotradycjonalistycznego radykalizmu i terroryzmu", a car Aleksander zaskarbił sobie sympatię Polaków. Z takimi tezami pojechał w 2008 r. na spotkanie z ministrem Ławrowem ówczesny szef MSZ Radosław Sikorski. Dokumenty te ujawnili Sławomir Cenckiewicz i Michał Rachoń, autorzy serialu dokumentalnego "Reset", którego pierwszy odcinek można było dziś zobaczyć w TVP.

Pierwszy odcinek "Resetu" opowiada nie tylko o putinowskiej Rosji, lecz także o pierwszych działaniach rządu Tuska
twitter.com/michalrachon

"Reset" to filmowa opowieść o polityce Donalda Tuska wobec Rosji z lat 2007-2014. Pierwszy odcinek tego świetnie zrealizowanego, trzymającego w napięciu serialu dokumentalnego mogliśmy obejrzeć dzisiaj. Jest to arcyciekawy prolog do następnych odcinków, pokazujący, jak wyglądała Rosja, z którą jednał się od 2007 r. Tusk. Rozmówcy autorów - m.in. Edward Lucas, Ahmed Zakajew, Jurij Fielsztinski i Bill Browder - dowodzą, że w latach 2007-2008 nie ulegało wątpliwości, iż Kremlem rządzą terroryści i mordercy, nieobawiający się sięgać po takie środki jak otrucia, wysadzanie w powietrze własnych obywateli, zabójstwa dziennikarzy, czystki etniczne i zbrojne podboje

Ale pierwszy odcinek "Resetu" opowiada nie tylko o putinowskiej Rosji, lecz także o pierwszych działaniach rządu Tuska, który już w pierwszych miesiącach funkcjonowanie postawił na zbliżenie z bandycką Moskwą, umożliwiając Putinowi integrację z unijnymi i międzynarodowymi strukturami gospodarczymi (OECD, umowa PCA2). Serial pokazuje też, z jakimi "tezami" jechał Radosław Sikorski na spotkanie z Siergiejem Ławrowem na początku 2008 r. W przygotowanych przez Jarosława Bratkiewicza (Departament Polityki Wschodniej MSZ) "Tezach odnośnie do filozofii stosunków polsko-rosyjskich (na rozmowę z min. S. Ławrowem)" czytamy, że "Polskę i Rosję wiele łączy" - jak np. "słowiańska bliskość etniczna".

W "Tezach" na spotkanie Sikorski-Ławrow Bratkiewicz podkreśla też, że "car i król polski Aleksander I [...] zaskarbił sobie sympatię Polaków i stał się bohaterem dziękczynnej pieśni Boże, coś Polskę". W notatce nie ma ani słowa, że ów utwór (pierwotnie pod tytułem "Pieśń narodowa za pomyślność króla") nie był spontanicznie stworzonym dziełem, lecz powstał na zamówienie... prześladowcy Polaków księcia Konstantego. I że Polacy tak "kochali" cara, że zdanie oficjalnego refrenu "Naszego Króla zachowaj nam Panie!" już po roku zastąpili słowami "Naszą ojczyznę racz nam wrócić, Panie". 

W "tezach" jest też mowa o tym, że "Polacy chcą i potrafią 'wczuć się w Rosję' oraz życzliwie ją zrozumieć". MSZ-owski dokument z 2008 r. podkreśla też:

"Jesteśmy zainteresowani zacieśnianiem pomiędzy światem Zachodu a Rosją, zwłaszcza w obliczu sprzeczności i problemów na linii Północ i Południe, takich jak wywołana trudnościami modernizacji i złym rządzeniem frustracja społeczeństw Południa, wynikający stąd neotradycjonalistyczny radykalizm i terroryzm. Rosja jest sojusznikiem Zachodu/Północy w zwalczaniu powyższych niebezpiecznych zjawisk i przyczyn je rodzących. [...] Istotne znaczenie w zapewnianiu wspólnego bezpieczeństwa i dobrobytu odgrywa współpraca Rosji z Zachodem w sferze energetyki".

– czytamy w treści dokumentu.

Ciekawy jest też inny fragment:

"Doceniamy rolę Władimira Putina w obecnej fazie rozwoju Rosji. Świadomi jesteśmy wielkiej odpowiedzialności, jaką wziął na siebie. Chcemy być przekonani, że zamierza on czerpać z potencjału modernizacyjnego i demokratycznego, tkwiącego w narodzie rosyjskim, właściwie ukierunkowywać współzależności między demokracją a praworządnością i dyscypliną. Istotne jest, czy swoją aktywnością wpisze się w poczet tak zasłużonych dla dzieła modernizacji Rosji liberalnych polityków [...].

Niezwykłym momentem w filmie jest rozmowa z Anną Fotygą, która opowiada, że gdy jako minister spraw zagranicznych w rządzie PiS opracowała twarde zastrzeżenia blokujące negocjacje UE-Rosja ws. handlu (z powodu restrykcji nałożonych przez Moskwę na polską żywność), do podpisu przedstawiono jej... znacznie złagodzoną wersję zapisów. Do dziś nie wiadomo, kto (w MSZ?) za tym stał.

Następny odcinek "Resetu" już za tydzień. To trzeba zobaczyć!

 



Źródło: Niezalezna.pl

 

#Michał Rachoń #Sławomir Cenckiewicz #reset #związki z Moskwą #rosyjskie wpływy

prenumerata.swsmedia.pl

Telewizja Republika

sklep.gazetapolska.pl

Wspieraj Fundację Niezależne Media

Grzegorz Wierzchołowski
Wczytuję ocenę...
Wideo