W czasie spotkania ze stanowym urzędnikiem Leon XIV przypomniał, że gdy zadzwonił niedawno do swojego banku w USA, pracownica rozłączyła się, kiedy powiedział jej, że jest papieżem.
W maju informowały o tym włoskie media, powołując się na relację amerykańskiego przyjaciela papieża. Papież zadzwonił do siedziby swojego banku w Stanach Zjednoczonych, by poinformować o zmianie adresu na watykański. Pracownica centrum obsługi klienta banku kazała mu przyjść osobiście, by dokonać wszystkich niezbędnych formalności. Leon XIV zapytał wtedy: „Czy coś by to zmieniło, gdybym powiedział, że jestem papieżem?”. Pracownica nie uwierzyła wówczas, że rozmawia z papieżem, i rozłączyła się.
[polecam:https://blaskonline.pl/papiez-leon-xvi-laczy-sily-we-wspolnym-projekcie-ze-znanymi-restauratorami-z-chicago]
Skarbnik przybył osobiście
Niespełna miesiąc po nagłośnieniu tej historii do Watykanu przyjechał Michael Frerichs, pełniący funkcję skarbnika stanu Illinois, z którego pochodzi papież. Po zakończeniu środowej audiencji generalnej podszedł on do Leona XIV i przekazał mu dokument potwierdzający zwrot sumy 8 dolarów i 65 centów z nieużywanego konta internetowego portfela elektronicznego.
His bank may have hung up on Pope Leo last month, but no phone was needed today at the Vatican. Treasurer Frerichs presented Pope Leo with an I-Cash claim for $8.65, proceeds from an abandoned PayPal account the Pope left in Illinois. pic.twitter.com/rpL58D59H4 — Treasurer Michael Frerichs (@ILTreasurer) June 3, 2026
Na nagraniu z tego spotkania, zamieszczonym przez Frerichsa na platformie X, słychać, jak papież z rozbawieniem wspomina rozmowę z przedstawicielką banku. - To prawdziwa historia - dodał Leon XIV wśród śmiechu obecnych.