Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

„Nocna zmiana” wciąż budzi emocje. Republika upamiętniła Jana Olszewskiego

W 34. rocznicę obalenia rządu Jana Olszewskiego delegacja Telewizji Republika złożyła kwiaty przed pomnikiem byłego premiera w Warszawie. Prof. Sławomir Cenckiewicz, Michał Rachoń i Jarosław Olechowski podkreślali znaczenie gabinetu Olszewskiego dla budowy suwerennego państwa, dążeń do członkostwa Polski w NATO oraz przeprowadzenia lustracji. Wspólnie ocenili, że wydarzenia z nocy z 4 na 5 czerwca 1992 roku były jednym z najważniejszych i najbardziej kontrowersyjnych momentów w historii III RP. Dostrzegli również pewną analogię do politycznych dzisiejszych czasów.

Autor:

4 czerwca 1992 r. wieczorem upadł pierwszy po II wojnie światowej rząd wyłoniony przez Sejm po całkowicie wolnych wyborach. Bezpośrednią przyczyną jego odwołania była sprawa lustracji życia publicznego. O jego upadku zdecydowały również podziały w środowisku „Solidarności”.

Szczegóły w artykule: "Nocna zmiana" sprzed lat. 34 lata temu obalono rząd Jana Olszewskiego

Delegacja Republiki upamiętniła Jana Olszewskiego

34 lata po tych wydarzeniach, 4 czerwca, delegacja Republiki: prof. Sławomir Cenckiewicz, dyrektor programowy stacji - Michał Rachoń oraz szef wydawców - Jarosław Olechowski, złożyła kwiaty przed pomnikiem Jana Olszewskiego przy Alejach Ujazdowskich w Warszawie.

Jako delegacja Telewizji Republika złożyliśmy tutaj kwiaty po to, żeby w imieniu naszych widzów złożyć hołd, przypomnieć tę noc z 4 na 5 czerwca 1992 roku

- poinformował Michał Rachoń.

Prof. Cenckiewicz podkreślił: "oddajemy hołd Janowi Olszewskiemu jako pierwszemu premierowi, który został wyłoniony w demokratycznych wyborach roku 1991. Po drugie, był premierem rządu, który po raz pierwszy postawił kwestię członkostwa Polski w Pakcie Północnoatlantyckim. Był premierem ułożenia nowych relacji z Federacją Rosyjską na zasadach suwerennego państwa, jakim była, jest Rzeczpospolita Polska, czyli w taki sposób, żeby Rosjanie na serio wyszli z Polski, a nie żeby tutaj budowali jakieś swoje przyczółki w postaci różnych interesów czy spółek, które miały funkcjonować na terenie opuszczonych przez Armię Czerwoną baz wojskowych".

Jak zaznaczył: "to są najważniejsze kwestie, które spowodowały, oczywiście też kwestia lustracji, to wszystko jakby spowodowało, że rząd Jana Olszewskiego w nocy z 4 na 5 czerwca został brutalnie zniszczony, obalony, odwołany".

Wszystko to, co się działo już później rankiem 5 czerwca, potwierdzało, że mieliśmy do czynienia z rodzajem zamachu stanu. Ta koalicja nawet nie została w jakiś sposób sklecona, jakby celem był doraźny, zniszczyć rząd Jana Olszewskiego, wejść do ministerstw, przejąć archiwa, które, jak wiemy, później przez kilka lat były niszczone, głównie archiwa dotyczące prezydenta Lecha Wałęsy. Ta historia jest o tyle ciekawa, że aktorzy tamtych wydarzeń są wciąż czynni w życiu politycznym, w życiu publicznym Polski.

– zaznaczył historyk.

I dodał - "dość powiedzieć, że dzisiaj premierem rządu jest Donald Tusk, który zasłynął podczas takiej nocnej narady w gabinecie Lecha Wałęsy w nocy z 4 na 5 czerwca, apelując do uczestników tej narady, tej koalicji strachu przed lustracją, żeby policzyć głosy i szybko, sprawnie obalić rząd Jana Olszewskiego i odsunąć go od władzy".

Olechowski: znowu mamy ten układ...

Szef wydawców Republiki zaznaczył, że "za pośrednictwem filmu »Nocna Zmiana« Polacy poznali, zobaczyli, jak chyba po raz pierwszy w historii tych nowoczesnych mediów po 1989 roku w Polsce można było zajrzeć za kulisy, jak wygląda właśnie taka brudna polityka, partyjne interesy w poprzek podziałów politycznych, realizowane - za bardzo nie wiadomo - w czyim interesie, bo okazuje się na końcu, że nie w interesie obywateli, wyborców, Polaków, tylko w interesie agentów i ich oficerów prowadzących".

"I że ten układ przeniesiony z PRL-u do III RP funkcjonuje nadal, napędza się nadal" - dodał.

Dzisiaj, jak byśmy popatrzyli na przykład na kariery różne polityczne, to tutaj najbardziej spektakularny jest Czarzasty, który nagle został drugą osobą w państwie. Człowiek, który w osiemdziesiątym trzecim roku zapisał się do PZPR-u albo w stanie wojennym, albo tuż po stanie wojennym. Dzisiaj jest ważną osobą w państwie dzięki Donaldowi Tuskowi

– powiedział Olechowski.

Jak zauważył - "znowu, jakby ten układ, który wtedy Tusk też spajał, przecież to on wzywał właśnie, panowie, policzmy głosy, podzielmy się tą władzą w Polsce na nowo. Dzisiaj znowu to robi, to samo. Chociaż on jest teoretycznie, jak sam tutaj się prezentuje, jakimś socjal... chrześcijańskim demokratą, chociaż mówił też o sobie, był taki moment, że on jest tak naprawdę socjaldemokratą, ale tutaj z komunistami pod rękę idzie, jak trzeba porządki swoje w Polsce wprowadzać".

Dlatego Republika jest telewizją, która jest po to, żeby pokazywać Polakom prawdę, jak wyglądają te wszystkie układy, zależności, jakie są kulisy podejmowanych decyzji, nawet jeżeli to się nie podoba politykom, nawet jeżeli to się nie podoba części naszych widzów, bo uważają, że nie o wszystkich politykach trzeba mówić tak samo i nie wszystkim trzeba patrzyć na ręce. Co prawda jest taka, że Republika jest dla państwa, jest telewizją stworzoną przez naszych widzów, dla naszych widzów i naszą misją, którą traktujemy bardzo poważnie, jest pokazywanie państwu prawdy o polskiej rzeczywistości, zadawanie pytań, których inni boją się zadać, mówienie o rzeczach, o których inni nie chcą mówić, bo jest im to na przykład nie na rękę z jakichś powodów politycznych i biznesowych. Taka jest Republika i mam wrażenie, że tutaj jesteśmy bardzo spójni z Janem Olszewskim, być może pan premier byłby naszym widzem również

– ocenił Jarosław Olechowski.

 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska