Dwóch prokuratorów Wydziału Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej, w asyście policjantów, wtargnęło do siedziby Krajowej Rady Sądownictwa.
Portal Niezalezna.pl skontaktował się z sędzią Piotrem Schabem:.
"Na podstawie postanowienia prokuratora o żądaniu wydania rzeczy wnioskuję, że chodzi o przejęcie rękami policji, akt postępowań, po to żeby je powierzyć nielegalnemu, pseudo rzecznikowi dyscyplinarnemu sędziów sądów powszechnych, Joannie Raczkowskiej, jej domniemanym zastępcom, którzy działają nielegalnie. Ponieważ ich "obsadzenie" na tych stanowiskach, zostało dokonane z jaskrawym przekroczeniem fundamentów prawa, zasady legalizmu, poprzez nielegalne dążenie do przerwania naszych kadencji. To niedopuszczalne, zresztą jest już jednolita linia orzecznictwa Sądu Najwyższego, która wskazuje wprost, że to my jesteśmy legalnymi rzecznikami, a nie pani Raczkowska i jej domniemani zastępcy".
"Chodzi również o udostępnienia akt tzw. rzecznikom dyscyplinarnym ministra sprawiedliwości, czyli rzecznikom ad hoc, którzy również działają nielegalnie, wbrew postanowieniu zabezpieczającemu Trybunału Konstytucyjnego z 9 stycznia ubiegłego roku, w którym TK stwierdza się zupełnie jednoznacznie, iż podejmowanie przez nich czynności jest niedopuszczalne"
- podkreślił s. Schab. - "W postanowieniu prokuratora powołano się na nazwisko sędziego Andrzeja Krasnodębskiego, który jest sędzią w stanie spoczynku, czyli człowiekiem, który nie ma żadnego prawa wykonywać czynności związanych z pełnieniem funkcji rzecznika dyscyplinarnego ministra sprawiedliwości" .
"Wszystkie argumenty powołane w tym postanowieniu są argumentami odwołującymi się do działań nielegalnych. Zastosowano wariant siłowy, wariant, który zapewne zmierzać będzie do przejęcia siłą tych akt" - ocenił legalny Rzecznik Dyscyplinarny Sędziów Sądów Powszechnych.
Sędzia Schab przypomniał, że lipcu 2024 r. równiez prokuratorzy i policjanci wtargnęli do KRS, wówczas rozpruto szafy pancerne rzeczników i zabrano akta.
"Należy się spodziewać działania o analogicznym charakterze. Poza tym, że akcentujemy oczywistą, jaskrawą nielegalność, niedopuszczalność, powiedziałbym bandytyzm upaństwowiony, nie mamy możliwości przeciwstawienia się policji, bo szafy pancerne zamknięte na klucz nie stanowią dla tych ludzi żadnej przeszkody, co wynika zupełnie jasno z metody działania przyjętej w lipcu 2024 roku"
- tłumaczył.