Prokuratura Okręgowa w Płocku umorzyła śledztwo w sprawie rzekomego ujawnienia informacji niejawnych ze śledztwa w sprawie pedofila Krzysztofa F., byłego pełnomocnika marszałka Geblewicza z KO. Według polityków Koalicji Obywatelskiej pozyskane w nielegalny sposób informacje na temat pedofila z partii Tuska mieli przekazać mediom poseł Dariusz Matecki i minister Zbigniew Ziobro. W trwającym trzy lat śledztwie nie znaleziono na to żadnych dowodów.
Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil i kliknij „Obserwuj w Google”
Sprawa ta wiąże się z umorzonym już wcześniej śledztwem dotyczącym doprowadzenia do samobójczej śmierci syna posłanki Magdaleny Filiks. Po umorzeniu tego postępowania został z niego wyłączony wątek w sprawie publicznego rozpowszechniania wiadomości z postępowania karnego prowadzonego z wyłączeniem jawności przez Sąd Rejonowy Szczecin-Prawobrzeże i Zachód oraz wiadomości ze śledztwa Prokuratury Okręgowej w Szczecinie. Chodziło o rzekome udostępnienie pozyskanych w nielegalny sposób informacji na temat skazania pedofila Krzysztofa F. W przeszłości był on pełnomocnikiem marszałka województwa zachodniopomorskiego Olgierda Geblewicza ds. narkomanii, prominentnym działaczem PO, a także aktywistą LGBT. Został skazany na prawie 5 lat więzienia za czyny pedofilskie, podawanie narkotyków nieletnim i posiadanie 330 g marihuany w swoim mieszkaniu.
Po trzech latach śledztwo zostało umorzone przez Prokuraturę Okręgową w Płocku z uwagi na „brak znamion czynu zabronionego”. Nie znaleziono żadnych dowodów świadczących o tym, że prokuratura przekazała niejawne informacje ze śledztwa. Na tę decyzję prokuratury wpłynęło zażalenie od strony pokrzywdzonej, ale Sąd Rejonowy Szczecin-Prawobrzeże i Zachód podtrzymał decyzję śledczych i tym samym postępowanie zostało umorzone prawomocnie.
O sprawie pisze w dzisiejszym wydaniu "Gazety Polskiej Codziennie" Tomasz Duklanowski.
🚨PiS wyklucza sojusz z Braunem. To prof. Czarnek jest odpowiedzią dia prawicy❗️
— GP Codziennie (@GPCodziennie) July 17, 2026
Sprawdź wydanie na weekend #GPcodziennie❗️
Wersja elektroniczna dostępna tutaj 👉 https://t.co/NGuZyAXV2W pic.twitter.com/QR8eMHGyIJ
Dziś Dariusz Matecki w TV Republika odniósł się do tej decyzji.
- Byłem nazywany "mordercą dziecka", że mam "krew na rękach". Mówił to m.in. Roman Giertych, cała masa polityków Platformy Obywatelskiej, TVN całe materiały na ten temat realizował. Chodzi o sprawę Magdaleny Filiks i jej tragicznie zmarłego syna. Pisali wprost, że "Matecki wziął od Ziobry dokumenty, by mścić się na Magdalenie Filiks i dał to Tomaszowi Duklanowskiego, który to ujawnił". To było kłamstwem
- powiedział poseł PiS.
Podkreślił, że sprawa została całkowicie umorzona.
- Tyle, co szkód wizerunkowych wyrządzono czy mnie, czy Tomaszowi Duklanowskiemu, to trudno opisywać - wszystko na bazie całkowitego kłamstwa, co potwierdziła prokuratura i sąd - dodał.
Zauważył, że teraz liberalne media milczą ws. umorzenia. Matecki zapowiedział kroki prawne.
- Zamierzam pozwać Romana Giertycha, tak symbolicznie, jako pierwszą osobę. Zamierzam złożyć prywatny akt oskarżenia z art. 212 Kk (pomówienie) wobec wice-Tuska i liczę, że zrzeknie się immunitetu. To człowiek, który od samego początku stosował w tej sprawie kłamstwa, manipulacje
- wskazał poseł PiS.