Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

UJAWNIAMY: prezes od złotego mercedesa dostał order od Komorowskiego

Wojciech Szpil - zidentyfikowany przez "SuperExpress" jako prezes, który zażądał od państwowej spółki złotego mercedesa - został nagrodzony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.

Autor:

Wojciech Szpil - zidentyfikowany przez "SuperExpress" jako prezes, który zażądał od państwowej spółki złotego mercedesa - został nagrodzony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Odznaczenie wręczył mu Bronisław Komorowski na miesiąc przed końcem swojej prezydentury. Szpil został uhonorowany "za wybitne zasługi dla rozwoju kultury, za popularyzację polskiej sztuki oraz osiągnięcia w działalności publicznej".

Złoty mercedes, o którym wspominano w czasie audytu rządów PO-PSL, to fanaberia Wojciecha Szpila - odwołanego prezesa Totalizatora Sportowego - wynika z ustaleń dziennikarzy Superbiz i "Super Expressu".


"Chcę powiedzieć o złotym mercedesie, którego zażyczył sobie prezes jednej ze spółek. Innego po prostu nie chciał. Pan prezes nie nacieszył się tą zabawką, ponieważ przed kilkoma tygodniami podziękowaliśmy mu za usługi menadżerskie. Ten sam człowiek wystąpił właśnie do nas, by spółka zagwarantowała mu w okresie odprawy auto z szoferem"

- mówił wczoraj minister skarbu Dawid Jackiewicz.

Jak sprawdził portal Niezalezna.pl - Szpil pod sam koniec prezydentury Bronisława Komorowskiego został przez niego odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Za co? "Za wybitne zasługi dla rozwoju kultury, za popularyzację polskiej sztuki oraz osiągnięcia w działalności publicznej". Wraz z nim to samo odznaczenia dostała od Komorowskiego m.in. Grażyna Kulczyk.

Jaką działalność kulturalną wspierał Szpil jako członek zarządu ds. marketingu, a potem prezes Totalizatora Sportowego? Ciekawe światło rzuca na tę sprawę artykuł we "Wprost" z 2013 r.:

Do bardziej kontrowersyjnych działań trzeba zaliczyć imprezę Men’s Day sfinansowaną przez Totalizator na terenie wyścigów konnych Służewiec w 2011 r. Wzięło w niej udział tylko kilka tysięcy osób. Spodziewano się kilkudziesięciu tysięcy. Grała m.in. grupa Wet Fingers dla ok. 100 osób publiczności. Impreza poniosła totalną porażkę. Koszt: 600 tys. zł. 


"Wprost" pisał również:

Totalizator sponsorował też kulturalną imprezę na warszawskiej Pradze – Kulmixtura. W 2010 r. wydał 600 tys. zł. Rok później impreza została dofinansowana kwotą 200 tys. zł z budżetu Totalizatora i 100 tys. zł z kasy warszawskiego oddziału tej spółki. Event organizuje spółka Dobra Nasza wybrana bez przetargu. Ta sama spółka zorganizuje także „Fiestę balonową o puchar burmistrza Wilanowa” za 100 tys. zł w ramach Dni Wilanowa. Imprezy te łączy nie tylko ta sama spółka eventowa, lecz przede wszystkim osoba Artura Buczyńskiego. W czasach Kulmixtury burmistrza Pragi-Północ, później burmistrza Wilanowa.


Szpil był pytany przez dziennikarzy tabloidu o słowa ministra Jackiewicza. Odpowiedział krótko: "To bzdura".

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane