W dalszej części swojego wystąpienia szef resortu sprawiedliwości wyliczył największe afery, które miały miejsce za rządów PO-PSL, a mimo niepodważalnych faktów, większość z nich zamieciono pod dywan.- W dniu dzisiejszym przeżywam déjà vu, kiedy w 2005 roku, kiedy w rządzie PiS obejmowałem urząd ministra sprawiedliwości, zaledwie 22 proc. Polaków pozytywnie oceniało funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości. Kiedy po 2 latach rządów odchodziliśmy ze stanowisk, wymowne i symboliczne badanie pokazywało, że 46 proc. Polaków pozytywnie ocenia resort sprawiedliwości. To są owoce. „Po owocach ich poznacie”. A jakie są owoce działań rządu PO-PSL w tym obszarze? Ten dorobek budujący zaufanie do wymiaru sprawiedliwości w czasie naszych rządów, w okresie rządów PO-PSL został zniweczony. Zaledwie 25 proc. badanych dobrze ocenia funkcjonowanie polskich sądów po waszych rządach. Macie czelność mącić ludziom w głowach i przekonywać by wychodzili na ulice i protestowali przeciwko rzekomemu zamachowi na wymiar sprawiedliwości. Powinniście dodawać że chodzi o wasz wymiar sprawiedliwości – mówi minister Zbigniew Ziobro.
- Wasza sprawiedliwość jest wyjątkowo wybiórcza. Są ci z elity, śmietanki towarzyskiej i ci inni. Prawie 20 tys. oszukanych ludzi i ich oszczędności. To Ci ludzie powinni wam się śnić po nocach. To na nich powinniście zbierać datki, żeby zwrócić im ich oszczędności, a nie na manifestacje i mącenie ludziom w głowach i udawanie, że bronicie demokracji i wymiaru sprawiedliwości – mówił Zbigniew Ziobro.
Szef resortu sprawiedliwości podkreśla, że swego rodzaju najlepszym, opisowym podsumowaniem rządów PO-PSL są słowa samego Bartłomieja Sienkiewicza, który twierdził, że „państwo istnieje tylko teoretycznie”.
- Można powiedzieć, że żaden rząd po 1989 roku tak skutecznie nie zdemolował prokuratury i nie wyrwał zębów tej instytucji, która ma stać na straży praworządności Polaków. Wszystko przez tego spektakularnego gniota jakim było rzekome uniezależnienie prokuratury od rządu. To było tylko rzekome uniezależnienie. Nie miejmy złudzeń – mówił Zbigniew Ziobro.