Premier Ewa Kopacz rozpoczęła w piątek wizytę w województwie warmińsko-mazurskim. Odwiedziła obóz harcerski w Bałdach k. Butryn. Uczestniczyła w apelu kończącym turnus obozu harcerskiego i wspólnym ognisku. Co mówiła?
Kopacz broni hipermarketów i reklamuje Biedronkę. Nawet Kraśko nie wytrzymał
- Ja uczyłam się tak jak Wy, kiedyś na obozach harcerskich, jestem instruktorem harcerstwa. Mieszkałam w podobnych namiotach, trochę gorszych, jadłam wtedy z menażki, nie mieliśmy takich pięknych stołówek, jak wy w tej chwili, ale ta wasza też będzie jeszcze piękniejsza, mam nadzieję po remoncie. Pani Komendant mówiła, że rzeczywiście będzie remontować tą stołówkę. Już w przyszłym roku kiedy przyjedziecie, będzie to wyglądało zupełnie inaczej
- mówiła Ewa Kopacz składając deklaracje w imieniu komendant. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie miny harcerki. Kobieta stała za Ewą Kopacz (widoczna w kadrze) i wydawała się być zdziwiona słowami premier. Jej mina mówiła: „jaki remont?”.

(fot. print screen youtube.com/ariOlsztyn24)
W pociągu tłok, na dworze upał. A pani premier siedzi sama w przedziale
- Nauczyłam się wytrwałości i takiego twardego życia, jak na obozie harcerskim się człowiek może nauczyć. Dzisiaj pełnię bardzo odpowiedzialną funkcję, odpowiadam za 38 milionów Polaków, za was też. Muszę podejmować bardzo trudne decyzje i niekiedy muszę pracować od świtu do niemalże północy. Tak jak wtedy na obozie miałam satysfakcję z tego, co mi się udawało, podchodów, czy konkurencji między poszczególnymi podobozami, tak teraz mam również satysfakcję, że coś mi się w życiu udaje dla Polski, dla Polaków
- mówiła premier. Jednak na dzieci ta agitka nie zadziałała. Stały i wydawały się być wyraźnie znudzone.
- powiedziała premier. O koleżankach premier i o „dbaniu” o przyjaźń pisaliśmy wiele razy. Jak to określiła Ewa Kopacz ona „pielęgnuje przyjaźnie”.- Chciałam Wam powiedzieć jedną rzecz. Od tego czasu, kiedy mieszkałam w takim namiocie, kiedy jadłam z menażki, kiedy w nocy budzono mnie po to, żebym biegała po lesie, bo były alarmy nocne, od tamtej pory minęło bardzo dużo czasu. Ale mam też przyjaźnie, które zrodziły się na tych obozach i do dzisiaj pamiętam te moje koleżanki i kolegów, których spotkałam na tych obozach. (…) Dzięki wam za to ze jesteście w tej wielkiej harcerskiej rodzinie, uczycie się twardego, ale bardzo odpowiedzialnego życia, wiem ze macie dobre wzorce w swoich komendantach. Wiem również, że pojedziecie stąd z bagażem takich dobrych doświadczeń ale też wielu przyjaźni, które będziecie pielęgnować tak jak ja
Kariera męża niedawnej "psiapsiółki" Ewy Kopacz na państwowym. Taki fachowiec?
Kopacz szykuje się do porażki. Dla "psiapsiółek" i Kamińskiego chce "jedynek" na listach
Niezwykle skromnie wyglądały stoły zastawione do kolacji. Koszyczek z pieczywem, dwa słoiki dżemu i po malutkim opakowaniu miodu. Dla ośmiu osób.

(fot. www.flickr.com/photos/kancelariapremiera)

Całe przemówienie Ewy Kopacz (od około 15 minuty) można obejrzeć TUTAJ.