Nagłe zainteresowanie Japończyków polską polityką? Tak można by sądzić obserwując co się dzieje w ostatnich dniach na twitterze. Pojawiły się liczne konta z japońskimi imionami i nazwiskami, które w tzw. awatarach wykorzystują m.in. wizerunki gwiazd japońskiego show-biznesu. Prawda szybko została odkryta - to jedynie miernej jakości zagrywka rządowych pijarowców.

Desperacja Platformy?

Oczywiście, pojawiły się kpiny ze strategii PO:

screen twitter
Naiwna strategia Platformy Obywatelskiej polegająca na tym, że właściciele japońskich kont starają się obserwować dużą liczbę osób aktywnych na Twitterze, gdzie włączają się w dyskusje, a anonimowość pozwala im formułować ostre opinie. "Chodź tu szogunie" - mówił Bronisław Komorowski. Ewa Kopacz i jej współpracownicy chyba zbyt dosłownie to potraktowali.