W nocy doszło do wybuchu gazu w kamienicy w centrum Katowic. Zawaliła się jedna ze ścian budynku. Po katastrofie do szpitala trafiło pięć osób, los trzech innych pozostaje nieznany.
Na miejscu cały czas trwa akcja ratunkowa. Służby starają się przeszukać gruzowisko, jednak ze względu na zły stan techniczny budynku akcja jest bardzo trudna.
Wśród osób, z którymi nie ma kontaktu, jest dwoje dziennikarzy. To Brygida Forsztęga-Kmiecik pracująca dla TVP Katowice wraz z mężem Dariuszem Kmiecikiem - reporterem Faktów TVN. Małżeństwo mieszkało tam razem ze swoim dzieckiem, dwuletnim synem.
Jak podaje press.pl, redakcje nie mają z nimi kontaktu.
– Jedyne co wiemy na pewno, to tylko to, że nasza dziennikarka wraz z mężem i dzieckiem mieszkała w budynku, w którym nastąpił wybuch. Od rana dzwonimy na komórki jej i jej męża, ale nie odpowiadają – powiedział Jerzy Nachel, dyrektor TVP Katowice.
Kontaktu ze swoim reporterem nie ma też redakcja Faktów TVN. Press.pl dowiedział się, że w Katowicach jest szef redakcji Kamil Durczok.