Jak informuje lokalny serwis e-zamosc.pl, Prokuratura Okręgowa w Zamościu postawiła Olegowi I. zarzut usiłowania przewozu przez granicę towarów, na których wywóz wymagane jest zezwolenie. Zgodnie z art. 33 ustawy z dnia 29 listopada 2000 r. o obrocie z zagranicą towarami, technologiami i usługami o znaczeniu strategicznym dla bezpieczeństwa państwa, a także dla utrzymania międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa mężczyźnie grozi teraz nawet 10 lat więzienia.
Oleg I. został zatrzymany pod koniec czerwca w Zosinie podczas próby przewiezienia przez granicę ponad 500 hełmów oraz kilku kamizelek kuloodpornych. Fundacja Otwarty Dialog wyjaśnia, że mężczyzna kupił hełmy i kamizelki w Polsce za pieniądze zebrane na Ukrainie i przeznaczone na pomoc walczącym z prorosyjskimi terrorystami.
Prokuratura wyjaśnia, że po zbadaniu towaru eksperci orzekli, że 445 kasków „nie jest uzbrojeniem w rozumieniu prawa”, dlatego należy je zwrócić Olegowi I.
O kontrowersjach związanych z próbą przewiezienia przez granicę kamizelek kuloodpornych i hełmów dla walczących z prorosyjskimi separatystami pisał już portalprzemyski.pl. Okazuje się, że z punktu widzenia unijnych oraz polskich przepisów, zarówno hełmy, jak i kamizelki kuloodporne traktowane są jako uzbrojenie, a ich przewóz przez granice UE wymaga specjalnego zezwolenia ministra gospodarki.
Tymczasem zgodnie z prawem, w przeciwieństwie np. do broni palnej każdy może kupić hełm lub kamizelkę i przewieźć na własny użytek jako „osobistą ochronę”. Coraz częściej dochodzi do prób przewiezienia większej ilości sprzętu w workach, lub pojedynczo przez tzw. mrówki.