Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Odnowa w Duchu Świętym odcina się od HGW. To koniec religijnego etapu jej politycznej kariery?

Wyrażamy sprzeciw wobec łamania klauzuli sumienia pracowników służby zdrowia i apelujemy o zmianę decyzji pani prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz!

Autor:

Wyrażamy sprzeciw wobec łamania klauzuli sumienia pracowników służby zdrowia i apelujemy o zmianę decyzji pani prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz! W pełni solidaryzujemy się z postawą prof. Chazana, który stał się (oby ostatnią!) ofiarą walki o wolność i ochronę sumienia katolika-obywatela w Polsce! - informuje na swojej oficjalnej stronie wspólnota Odnowy w Duchu Świętym.

"Wraz z polskimi biskupami na czele z kard. Nyczem oraz z wieloma środowiskami w Polsce pracującymi na rzecz cywili- zacji miłości, wyrażamy najwyższe zaniepokojenie z powodu zwolnienia prof. Chazana z funkcji dyrektora szpitala św. Rodziny w Warszawie. Katolicka Odnowa Charyzmatyczna w Polsce jednoznacznie opowiada się zarówno po stronie ochrony życia ludzkiego, jak również po stronie ochrony tych, którzy to życie ratują. Wyrażamy sprzeciw wobec łamania klauzuli sumienia pracowników służby zdrowia i apelujemy o zmianę decyzji pani prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz! W pełni solidaryzujemy się z postawą prof. Chazana, który stał się (oby ostatnią!) ofiarą walki o wolność i ochronę sumienia katolika-obywatela w Polsce!" - czytamy w oświadczeniu podpisanym w imieniu Katolickiej Odnowy w Duchu Świętym w Polsce przez przewodniczącego ks. Sławomir Płusa i wiceprzewodniczącego Norberta Dawidczyka.

Ten komunikat, oraz wcześniejsze oświadczenia kard. Nycza czy abpa Hosera broniące jednoznacznie prof. Chazana wydają się zamykać rozdział polityki wiceszofowej PO Hanny Gronkiewicz-Waltz z poparciem hierarchii kościelnej. Jej zachowanie wobec wiernemu nauce Kościoła prof. Bogdana Chazana, którego w medialnym show zwolniła ze stanowiska dyrektora szpitala Świętej Rodziny, dla wielu katolików była jednak szokująca. Tym bardziej, że obecna prezydent Warszawy wielokrotnie próbowała łączyć wiarę ze sprawowanymi funkcjami, mając mocne poparcie sporej części katolickiego środowiska.

- Być chrześcijaninem w takim miejscu, to na pewno być otwartym i chcieć współpracować z bardzo różnymi ludźmi. Nie mieć do nich uprzedzeń czy odsądzać „od czci i wiary” z tego powodu, że należą do innej opcji. Gotowa jestem współpracować dla wspólnego dobra nawet z tymi, którzy należą do opozycji. Sądzę, że z każdym można znaleźć taki obszar działania czy problemów do rozwiązania, w którym się zgadzamy - mówiła Hanna Gronkiewicz-Waltz w rozmowie pt. Warszawa potrzebuje odnowy duchowej. - Uważam, że polityka starającego się kierować inspiracją chrześcijańską cechować będzie zawsze otwartość, brak sekciarstwa czy poczucia, że tylko moja partia ma monopol na prawdę i słuszne rozwiązania - mówiła prezydeny Warszawy Katolickiej Agencji Informacyjnej: - Przez wiele lat działałam w „Odnowie w Duchu Świętym”. Dziś na taką wspólnotę nie znajduję czasu. Źródłem jest dla mnie modlitwa i sakramenty, co jest naturalne dla każdego chrześcijanina.

Warto przypomnieć, że przed wielu laty Hanna Gronkiewicz-Waltz spotykała się z duszpasterzami akademickimi w kościele św. Anny czy uczestniczyła w Kongresie Odnowy w Duchu Świętym na Jasnej Górze, przemawiając do kilkudziesięciotysięcznej wspólnoty. Dawała wówczas publicznie świadectwo swojej gorliwej wiary. Przykładem tego jest również jej publikacja O pomocy w rozeznawaniu z 2002 r. kiedy pisała: "W rozeznawaniu woli Bożej pomaga mi ogromnie codzienny rachunek sumienia. To on właśnie pozwala mi zbliżyć się do prawdy o mnie samej i do prawdy o Bogu. Dzięki Ćwiczeniom odkryłam, że regularna praktyka rachunku sumienia jest bardzo ważna. Mimo że dzięki niej odkrywam wiele moich niewierności, to jednak za każdym razem widzę też ogrom Bożego miłosierdzia".

Jak traktowano natomiast religijność HGW w samej PO? Pisał o tym w zeszłym roku dziennik "Polska the Times" w artykule pt: Hanna Gronkiewicz-Waltz rywalka Wałęsy, szefowa NBP, gorliwa katoliczka. Oto jej historia, gdzie czytamy: "Pobożność Hanny Gronkiewicz-Waltz była natomiast w Platformie przedmiotem ustawicznych żartów. - Tusk się z niej nabijał. Była dla niego karykaturalnym, kościółkowym politykiem. Gdy zbierał się dwór, na myśl o niej zawsze ogarniał ich pusty śmiech - mówi "Polsce" Paweł Piskorski. Oczywiście wyśmiewano pobożność Gronkiewicz-Waltz. Kiedy ktoś z otoczenia Donalda Tuska dzwonił do członków zarządu, by ci stawili się na spotkanie, od pani prezydent miał usłyszeć: "Dziś po południu nie mogę, bo mam rekolekcje, jutro nie mogę, bo mam rekolekcje, pojutrze też. Najwcześniej mogę przyjść za cztery dni". Po czym dwór między kolejnymi wybuchami śmiechu relacjonował szefowi, że Hanka nie przyjdzie, bo ma spotkanie z Bogiem".

Autor:

Źródło: niezalezna.pl,odnowa.org

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane