Szczątki ok. 180 osób odnaleziono w czasie 4-tygodniowych prac ekshumacyjnych z udziałem różnych specjalistów, które to prace właśnie się kończą. Wraz ze szczątkami odkrytymi na terenie aresztu w lipcu i październiku ubiegłego roku, daje to w sumie liczbę szczątków ponad 190 osób, mężczyzn, kobiet i dzieci - podał Instytut.
- Mamy do czynienia z czystym ludobójstwem, zbrodnią przeciwko ludzkości - powiedział prokurator pionu śledczego IPN w Białymstoku Zbigniew Kulikowski. Miejsce odkrywanych pochówków nazywa "białostockim polem śmierci wykorzystywanym przez wszystkich zbrodniarzy".
Zwraca uwagę, że są tam ofiary z różnych okresów okupacji wojennej, jak i ofiary zbrodni UB. Przedmiotem śledztwa będzie też precyzyjne ustalenie tej kwestii, jak również narodowości i tożsamości ofiar.
Odnalezione szczątki są oczyszczane, opisywane i wydobywane. Pobierany jest też z nich materiał do badań identyfikacyjnych. Zajmują się tym specjaliści z Polskiej Bazy Genetycznej Ofiar Totalitaryzmów.
Równolegle IPN prowadzi akcję pobierania materiału DNA od rodzin ofiar zbrodni komunistycznych w regionie, w tym także od osób, których bliscy mogli zginąć lub zostać pochowani na terenie aresztu.