Na Majdan docierają informacje o tym, że pod Sewastopol są ściągane siły zbrojne Rosji, w szczególności łodzie piechoty morskiej. Informacje te potwierdził wczoraj w Werchownej Radzie (parlament Ukrainy) Ołeh Tiahnybok, lider nacjonalistycznej opozycyjnej partii Swoboda.
Wypowiedź ta podsyciła pojawiające się od pewnego czasu informacje o ruchach rosyjskich wojsk, które zgodnie z doktryną Kremla „mogą bronić swoich obywateli w każdym miejscu na świecie”.
Sytuacja zaognia się zwłaszcza w południowych rejonach Ukrainy, które zamieszkuje wielu Rosjan. Z informacji „GPC” wynika, że dochodzi tam do demonstracji z postulatami wypowiedzenia posłuszeństwa Kijowowi i włączeniu Krymu do Federacji Rosyjskiej.
- Choć wczoraj władze Sewastopola uznały zwierzchnictwo ukraińskiej stolicy, na porządku dziennym demonstracyjnie podmieniane są flagi na urzędach państwowych (w miejsce ukraińskich wiesza się rosyjskie), prozachodni aktywiści są brutalnie bici, a wracających z Kijowa żołnierzy, m.in. owianego złą sławą Berkutu, wita się jak bohaterów – czytamy na łamach „Gazety Polskiej Codziennie”.
Wczoraj w Sewastopolu odbył się prorosyjski Miting Narodowej Woli, w którym wzięło udział 20 tys. ludzi. W okolicach miasta pojawiły się bojowe pojazdy BTR, należące do rosyjskiej floty.
Kupujcie elektroniczną prenumeratę „Codziennej” „Nowego Państwa” i „Gazety Polskiej”! Pozwoli to nam uniknąć restrykcji ze strony kolporterów.