O sprawę zapytał placówkę „Fakt”. Rzeczniczka Szpitala Południowego Jadwiga Juczkowicz przekazała, że Kacprzyk wpłacił na rachunek szpitala 500 tys. zł. Jednocześnie lekarz wystawił faktury korygujące.
Teraz placówka chce, by wyjaśnił on okoliczności związane z dokonanymi korektami. Szpital poinformował, że w tej sprawie prowadzone jest postępowanie przez właściwe organy.
33 faktury i pół miliona złotych
Sprawa dotyczy 33 faktur wystawionych przez Kacprzyka za świadczenie usług medycznych. Dokumenty obejmowały okres od końca stycznia 2025 roku do połowy czerwca 2026 roku.
Wcześniej informowano, że po ujawnieniu nieprawidłowości lekarz skorygował faktury i przelał na konto Szpitala Południowego 500 tys. zł. Później pojawiły się jednak informacje, że przelew został zwrócony na jego rachunek. Prokuratura tłumaczyła, że szpital nie miał podstawy prawnej, aby zaksięgować otrzymane środki.
W sprawie prowadzone są postępowania
Zamieszanie wokół pieniędzy jest tylko jednym z elementów szerszej sprawy dotyczącej funkcjonowania Szpitala Południowego. Prokuratura prowadzi postępowania dotyczące m.in. podejrzenia oszustwa na kwotę przekraczającą 500 tys. zł oraz możliwego nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego.
Sam szpital wcześniej zawiadomił prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa. W toku kontroli ustalano m.in. kwestie związane z rozliczeniami Kacprzyka oraz organizacją pracy placówki.