Gorliwy kamerzysta filmował dokładnie tekst przysięgi podczas składania podpisu przez Milosza Zemana. Okazało się, że do tekstu wkradł się błąd. W zdaniu: „Ślubuję na swój honor, że swój urząd będę sprawować w interesie całego narodu i według najlepszego przekonania i sumienia” w wyrazie „najlepszego” zabrakło dwóch końcowych liter (zamiast "nejlepsziho" napisano „nejlepszi”).
Co prawda wygłoszony przez Zemana tekst przysięgi nie zawierał już błędu, jednak po burzliwej dyskusji prawnicy orzekli, że podpis pod przysięgą może być nieważny.
- Do podobnego przypadku doszło podczas zaprzysiężenia Baracka Obamy w roku 2009 i przysięga musiała zostać powtórzona – zwrócił uwagę Jirzi Valenta.
Po uroczystym obiedzie z najwyższymi władzami państwa Zeman podpisał przysięgę po raz drugi. Tym razem bez kamer i zaproszonych gości. Świadkami tego aktu byli przewodniczący Senatu i Izby Poselskiej oraz premier Petr Neczas.