Ekshumacja była wykonana 19 marca. Mamy już wrzesień. Prokuratura dostała opinię z badań sekcyjnych mojego męża. Po prawie półrocznym oczekiwaniu można by oczekiwać, że ta opinia będzie bardziej szczegółowa. Jest ona ogólna i tak naprawdę jest to weryfikacja dokumentacji i badań rosyjskich. Prokuratura nie informowała mnie, co dalej z tym będzie robić. Prokuratura zresztą nie ma zwyczaju informować. O tym, że w sprawie mojego męża została sporządzona opinia, dowiedziałam się z mediów. Prokurator Szeląg ogłosił to na konferencji prasowej - powiedziała Niezależnej TV Beata Gosiewska.
Wdowa po Przemysławie Gosiewskim nie kryje wzburzenia tym, co dzieje się w Polsce wokół katastrofy smoleńskiej. - Pojawia się wiele nieprawdziwych informacji, utrwalają się one w sferze publicznej, nieważne, że są kłamstwem; to jest przerażające i to czyni z Polski państwo bezprawia. Tutaj widzę naprawdę analogię do badania zbrodni katyńskiej, kiedy po wielu latach otwierają archiwa i okazuje się, że wszyscy wiedzieli, ale nie mówili o tym głośno. Mam wrażenie, że w przypadku zbrodni smoleńskiej - bo tak to trzeba nazywać - to nie była to zwykła katastrofa lotnicza. Też jest tak, że wielu wie, natomiast kłamstwo jest prawdą obowiązującą - twierdzi B. Gosiewska.

