Pakt senacki - czyli porozumienie wszystkich partii opozycyjnych oprócz Konfederacji - miał nie obejmować Romana Giertycha, który jest wizerunkowym obciążeniem. Mecenasa Donalda Tuska nie chciały na swoich listach KO, Trzecia Droga, nie wyobrażała sobie go też promować Lewica. Przerzucanie gorącego kartofla kończy się tym, że Giertych wystartuje z poznańskiego obwarzanka - z Kórnika.
- Pani nie jest dziennikarzem, a funkcjonariuszem partii rządzącej - zwrócił się do prowadzącej "W Punkt" na antenie Telewizji Republika poseł Platformy Obywatelskiej Artur Łącki. Powodem jego ataku na redaktor Katarzyny Gójskiej była uwaga, że porównywanie wystąpień Wołodymyra Zełenskiego do możliwej ingerencji w wybory w Polsce przez Federację Rosyjską są absurdalne. Podczas gorącej dyskusji omawiany był temat powołania komisji ds. zbadania wpływów rosyjskich. Politycy opozycji stanowczo przekonują, że to polityczny atak na konkretne osoby, którym zarządzać będzie PiS.