"Nagle okazuje się, że mieli nie brać udziału w marszu, teraz idą w rządku, Szymon Hołownia, Kosiniak-Kamysz, inni liderzy będą w rządku, jak kaczuszki za Tuskiem iść. (...) Nie dogadali się na wspólne listy, ale mimo wszystko szukali teraz wymówki, jak złożyć Tuskowi hołd" - tak na temat uległej wobec Donalda Tuska opozycji - spoza Platformy Obywatelskiej - mówił dziś na antenie Radia Zet rzecznik rządu Piotr Müller. Czyżby wspólna lista wcale nie była tematem zamkniętym? Zapraszamy do wzięcia udziału w naszej sondzie!
Objęcie przez komisję ds. zbadania wpływów rosyjskich w Polsce także okresu rządu PiS jest odpowiedzią na narrację opozycji o rzekomej prorosyjskości partii rządzącej - wskazywał w Telewizji Republika prof. Piotr Grochmalski. W jego ocenie, najbardziej oczywistym dowodem na to, kto jest prorosyjski, jest fakt, że "Tusk jako jedyny liczący się polityk, rzekomo liczący się, nie był w Kijowie od początku wybuchu wojny". - Coś przeszkadza mu w tym fakcie tak oczywistym - dodał.
Rzecznik rządu tłumaczył dziś, że nie ma żadnego zagrożenia wobec żadnego polityka w Polsce, że nie mógłby startować do Sejmu z tytułu podjętej decyzji przez komisję do spraw badania wpływów rosyjskich. - Wszelkie decyzje, które podejmie komisja podlegają następczo kontroli sądów - dodał.