Wczesnym popołudniem prezydent Karol Nawrocki zainaugurował posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Spotkanie najważniejszych osób w państwie poświęcone jest kwestiom bezpieczeństwa państwa, w tym niebezpiecznym kontaktom marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, które ujawniła "Gazeta Polska".
Prezydent w części jawnej zadał pytanie marszałkowi Sejmu, dlaczego nie poddał się procedurze poszerzonego postępowania sprawdzającego przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, gdy był członkiem sejmowej komisji ds. służb specjalnych. Pytał m.in., czy stało się to z „powodów formalnych”, czy w wyniku obawy „przed konsekwencjami ujawnienia określonych relacji i okoliczności”.
Nawrocki zwrócił uwagę, że to marszałek Sejmu, gdy prezydent RP nie może pełnić swojej funkcji, przejmuje jego obowiązki. - Polska nie może być państwem pozwalającym na to, by cień ryzyka wisiał nad urzędem, który w konstytucyjnym kryzysie ma przejąć obowiązki głowy państwa - powiedział.
- Marszałek Sejmu nie jest wyłącznie funkcją polityczną. To jest funkcja ustrojowa wpisana w ciągłość państwa i wszystko, co jej dotyczy, dotyczy też państwa i dotyczy jego bezpieczeństwa - podkreślił prezydent. Jak mówił, „marszałek Sejmu jest o jedno uderzenie serca od prezydentury”.
Niewygodne fakty wyprowadziły z równowagi poseł Annę Marię Żukowską, reprezentującą klub parlamentarny Lewica. Huknęła na prezydenta, gdy mowa była o poświadczeniach bezpieczeństwa.
Jak zareagował prezydent? Krótkim zdaniem upomniał Żukowską:
Pani poseł Żukowska znów nie wytrzymywała i wykrzykuje 🤦🏻♂️ pic.twitter.com/mWKggnZXuC
— Dariusz Matecki (@DariuszMatecki) February 11, 2026