Agitacja na profilu wiceministra sprawiedliwości
Jak ustaliło RMF FM, prokuratura chce postawić Arkadiuszowi Myrsze zarzut związany ze złamaniem ciszy wyborczej podczas ubiegłorocznych wyborów prezydenckich. Portal rozgłośni poinformował, że wniosek o uchylenie immunitetu ma jeszcze dziś trafić do Sejmu.
Sprawa dotyczy wydarzeń z 17 maja 2025 roku. W Polsce obowiązywała wówczas cisza wyborcza przed pierwszą turą wyborów prezydenckich. Mimo to około godziny 6 rano na profilu Arkadiusza Myrchy w mediach społecznościowych pojawiła się grafika zachęcająca do głosowania na Rafała Trzaskowskiego, ówczesnego kandydata Koalicji Obywatelskiej.
Materiał miał charakter jednoznacznie wyborczy. Zawierał wizerunek kandydata i wezwanie do udziału w głosowaniu. Wpis pozostawał dostępny przez blisko trzy godziny. Dopiero po nagłośnieniu sprawy został usunięty.
Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil, a następnie kliknij „Obserwuj w Google”
Myrcha przeprosił później za tę publikację. Tłumaczył, że grafika pojawiła się już podczas ciszy wyborczej z powodu "problemu technicznego" z jej wcześniejszym załadowaniem. W kolejnych wypowiedziach określał całe zdarzenie jako "głupkowaty błąd" i zapewniał, że jest gotowy ponieść ewentualne konsekwencje.
Wielomiesięczne oczekiwanie na działanie prokuratury
Do zachowania wiceministra odniósł się następnie przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Sylwester Marciniak. Szef PKW podkreślał, że osoby pełniące funkcje publiczne powinny dawać przykład, a każdy obywatel, niezależnie od zajmowanego stanowiska, powinien ponosić odpowiedzialność za naruszenie prawa.
6 czerwca ub. r. nasz portal ujawnił, że pomimo zawiadomień prokuratura nie prowadzi sprawy samodzielnie. Śledczy uznali wówczas, że ewentualne złamanie ciszy wyborczej należy rozpatrywać jako wykroczenie, a nie przestępstwo. Z tego powodu materiały zostały przekazane policji.
Jeszcze w marcu 2026 roku media informowały, że sam Myrcha nie został przesłuchany i nie otrzymał żadnego pisma dotyczącego postępowania. Policja zapewniała wówczas, że czynności nadal są prowadzone.
Myrcha sam zrzeknie się immunitetu?
Po ujawnieniu informacji na temat wniosku o uchylenie immunitetu Arkadiusz Myrcha zadeklarował, że nie będzie utrudniał prowadzenia postępowania. Zapowiedział, że gdy tylko pojawi się formalna możliwość, sam zrzeknie się immunitetu.
Jak tylko będzie taka formalna możliwość, zrobię to bez zbędnej zwłoki. Analizowaliśmy, czy nie można tego zrobić wcześniej, ale chyba tę sejmową procedurę niestety musimy przeprowadzić. Czekam tylko na formalne potwierdzenie, żeby ta sprawa się zakończyła
– oznajmił.