W Sejmie trwa debata towarzysząca głosowaniu nad kandydatami, którzy mieliby uzupełnić skład Trybunału Konstytucyjnego. Kandydatem zgłoszonym przez obóz rządzący jest były członek rządu Tuska Maciej Berek.
Przeciwko tej propozycji opowiedzieli się nie tylko politycy opozycji, ale także ugrupowania wchodzące w skład koalicji rządzącej.
Swoją opinię z mównicy sejmowej przekazał także Adrian Zandberg, który wytknął Tuskowi hipokryzję.
Miasteczko pod KPRM, tysiące ludzi na ulicach, potem łańcuch świateł, wielkie zgromadzenia przed Pałacem Prezydenckim. Pamięta pan, panie premierze? Ci ludzie nie wychodzili, żeby jedni zastąpili drugich, ci ludzie wychodzili w obronie wartości. Ci ludzie, my wychodziliśmy w obronie zasad. Dzisiaj tą decyzją, zgłaszając ministra do TK, pan po prostu tych ludzi zdradza, występuje pan przeciwko tym wartościom
- powiedział lider partii Razem.
Na mównicy zostawił zdjęcie z protestów w 2016 roku.
Panie premierze, zostawiam panu to zdjęcie. Niech pan na nie patrzy, głosując za wyborem swojego przybocznego do TK
- dodał.
Zandberg do Tuska w sprawie Berka:
— chrzanik (@chrzanikx) September 4, 2026
„Coś Panu przyniosłem. 2016 rok, tysiące ludzi na ulicach, pamięta Pan to? Ci ludzie nie wychodzili żeby jedni zastąpili drugich. Niech Pan patrzy na to zdjęcie głosując na swojego przybocznego do TK” pic.twitter.com/1eRI1i1tlC