W sobotę przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen porozumienie handlowe z państwami Mercosur. Utworzy ono strefę wolnego handlu, która obejmie ponad 700 mln konsumentów.
Przeciwko umowie protestowali rolnicy z całej Europy. Wskazywali, że odprowadzi ona do zalania unijnego rynku tańszą, niespełniającą standardów, żywnością.
"Wyrok dla wielu rolników"
"To czarny dzień dla europejskiego rolnictwa"
– komentuje zawarcie porozumienia europoseł PiS Piotr Müller.
Jego zdaniem otwarcie rynku na żywność z państw Mercosur "niszczy suwerenność żywnościową" krajów UE "w imię interesów korporacyjnych".
"Zalanie rynku tanią wołowiną i drobiem z Ameryki Płd. to wyrok dla wielu rolników. Hipokryzja Brukseli osiągnęła szczyt - wymagają od nas „zielonego ładu”, a importują towary z terenów wylesianych i pryskanych chemią zakazaną w UE"
– podkreślił, zapewniając, że z współpracownikami będzie walczył, by "zatrzymać to szaleństwo".
To czarny dzień dla europejskiego rolnictwa. Stało się. Mimo masowych protestów i merytorycznych argumentów, szefowa KE i przewodniczący RE podpisali w Paragwaju umowę UE-Mercosur ✍️❌
— Piotr Müller (@PiotrMuller) January 17, 2026
To uderzenie w polskie i europejskie gospodarstwa. Otwierają rynek na żywność produkowaną bez…
Europoseł Waldemar Buda stwierdził z kolei, że podpisanie umowy to "wielki błąd Unii Europejskiej i punkt zwrotny w polskim rolnictwie ale też w wielu gałęziach gospodarki". Z jego zapowiedzi wynika, że sprawa w przyszłości zostanie zbadana.
"A w przyszłości Komisja śledcza, która dokładnie ustali jak to się stało, że w dwa lata rozbito mniejszość blokującą i to jeszcze podczas polskiej prezydencji"
– oznajmił.
Umowa Mercosur stała się faktem!
— Waldemar Buda (@waldemar_buda) January 17, 2026
Wielki błąd Unii Europejskiej i punkt zwrotny w polskim rolnictwie ale też w wielu gałęziach gospodarki.
A w przyszłości Komisja śledcza, która dokładnie ustali jak to się stało, że w dwa lata rozbito mniejszość blokującą i to jeszcze podczas… pic.twitter.com/EJ7x98h4BD
Głos w sprawie zabrała także była premier Beata Szydło, która przypomniała oświadczenie ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego, że treści porozumienia nawet nie czytał.
"Lepiej, żeby pan Krajewski się za to zabrał, bo szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen właśnie przeprowadza „triumfalny” objazd po Ameryce Południowej. Jest szczęśliwa, że udało się jej przepchnąć umowę UE-Mercosur. Umowę, która pełna jest zapisów szkodliwych dla europejskich rolników (i nie tylko rolników)"
– stwierdziła.
Jej zdaniem, szczególnie wiele zastrzeżeń budzą kwestie sanitarne i kontrolne zawarte w umowie". - Zdecydowanie premiują stronę Mercosur. Po zapoznaniu się z treścią umowy wątpliwości zaczęła mieć nawet należąca do frakcji EPP hiszpańska Partia Ludowa, dotychczas wierni sojusznicy Berlina - przypomniała.
"Poza samą treścią umowy z Mercosur, coraz więcej oburzenia wywołuje tryb jej przyjmowania, sprzeczny z Traktatami. Do wielu polityków zaczyna docierać, że zgoda na takie działanie Komisji oznacza likwidację jakiejkolwiek suwerenności państw członkowskich Unii"
– podkreśliła.
Jak zaznacza wiceprezes PiS, "w sprawie umowy z Mercosur nie chodzi więc teraz już tylko o kwestie gospodarcze, ale instytucjonalne". - To test tego, czym jest teraz Unia, w jakim kierunku idzie. Dlatego triumf von der Leyen może być przedwczesny. Opór przeciwko zawarciu umowy z Mercosur jeszcze się nie zakończył - zapowiedziała.
Czy polski minister rolnictwa przeczytał już w końcu umowę z Mercosur? Czy za dużo stron? Lepiej, żeby pan Krajewski się za to zabrał, bo szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen właśnie przeprowadza „triumfalny” objazd po Ameryce Południowej. Jest szczęśliwa, że udało… pic.twitter.com/aro5v6AulP
— Beata Szydło (@BeataSzydlo) January 17, 2026