Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Trzej "cyngle" Tuska. "Gazeta Polska" o ludowcach od czarnej roboty

Polskie Stronnictwo Ludowe znów wykonuje czarną robotę dla Donalda Tuska. Z artykułu Jacka Liziniewicza w tygodniku "Gazeta Polska" wyłania się ponury obraz partii, której politycy stali się twarzami najbardziej niepopularnych reform rządu. Zamiast budować kapitał, ludowcy ściągają na siebie gniew społeczny, a ich sondażowe poparcie w jednym z badań spadło do zaledwie 1,5 proc. Dlaczego liderzy PSL bez sprzeciwu godzą się na rolę zderzaka i czy ten samobójczy kurs ostatecznie doprowadzi ich formację do upadku? O tym wszystkim przeczytają Państwo w nowym numerze tygodnika "Gazeta Polska"!

„Gościu przeprowadził dwie najgorsze historie w wolnej Polsce, po Buzku – reformę 67 i OFE” – mówił w słynnym nagraniu z 2014 r. Paweł Graś. Jacek Liziniewicz dowodzi, że w filozofii premiera nic się nie zmieniło, a działacze PSL wciąż traktowani są jak chłopcy od „mokrej roboty”. Najlepszy przykład to minister rolnictwa Stefan Krajewski. Oprócz ustępstw przy niekorzystnej dla branży umowie z Mercosurem, forsuje on nową definicję „aktywnego rolnika”, co w praktyce może oznaczać szybką likwidację około 600 tys. gospodarstw.

Z kolei Miłosz Motyka firmuje potężne podwyżki za energię. Rząd z jednej strony promuje kotły na pellet, a jednocześnie uderza w podaż drewna, drastycznie windując ceny surowca na rynku. Do tego dochodzi kompromitujące fiasko rozwiązań osłonowych – by otrzymać bon cieplny w ogromnym Wrocławiu, kryteria spełniło ledwie 10 gospodarstw. Według autora tekstu, Donald Tusk i Andrzej Domański wręcz rzucili wiceministra na pożarcie, uciekając tym samym od odpowiedzialności za ubożejących Polaków. 

Największa pułapka czeka jednak na szefa MON. Władysław Kosiniak-Kamysz musiał już ogłaszać powrót VAT na żywność, a teraz ma odpowiadać za bolesne cięcia w amerykańskich kontraktach zbrojeniowych. Wskazuje na to wprost cytowany w tekście były wiceszef resortu obrony:

– Cała koncepcja, którą wdrożyliśmy, zakładała, że wojsko nie jest zadaniem tylko i wyłącznie ministra obrony narodowej. To wysiłek państwa polskiego. Sytuacja, w której minister finansów ustawia się w roli hamulcowego, jest niezrozumiała. Rozumiem, że minister finansów musi strzec stabilności finansów. Ale robi to po to, aby pieniądze były na cele najważniejsze. Dzisiaj jest nim bezpieczeństwo Polski. Jeżeli Kosiniak-Kamysz pozwoli sobie narzucić model, w którym będzie spłacać Fundusz Wsparcia i SAFE, to siłą rzeczy MON zbankrutuje. Nie będzie bowiem w stanie wytrzymać takiego tempa zbrojeń

– tłumaczy Marcin Ociepa.

Wiele wskazuje na to, że lider PSL na wyraźne życzenie koalicjanta znów dobrowolnie weźmie na siebie „najgorsze historie w Polsce”. Czym zakończy się to wypychanie ludowców na minę i w którym momencie zabraknie im cierpliwości? Poznaj kulisy tej brutalnej politycznej gry i już dziś kup najnowsze wydanie "Gazety Polskiej"!

Źródło: Gazeta Polska

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane