Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Szokujący wpis Mentzena. Też padł ofiarą nękania. Ale nie ustaliła tego policja

"Właśnie dowiedziałem się, że sprawcy do nękania dziennikarzy Republiki wykorzystują numer telefonu Kancelarii Mentzen. Do co najmniej dwóch dziennikarzy Republiki ktoś zamawiał w nocy spore ilości pizzy, podając numer telefonu mojej firmy" - ujawnił poseł Sławomir Mentzen (Konfederacja). Ustaliła to jednak nie policja, ale... sami dziennikarze Republiki.

Zmasowana fala fałszywych alarmów, wywołująca interwencje służb, dotknęła Telewizję Republika i jej dziennikarzy. Policjanci weszli do domu prezesa TV Republika Tomasza Sakiewicza, skuwając kajdankami jego asystentkę. Policja poinformowała, że w sprawie fałszywych alarmów zatrzymano 53-letniego mężczyznę. Mimo to, kolejny dziennikarz Republiki miał wizytę dzielnicowego.

Do całej sytuacji odniósł się też poseł Sławomir Metnzen.

Od kilku dni ktoś nęka dziennikarzy Republiki, wykorzystując do tego organy naszego państwa. Policja dostaje wezwania w poważnych sprawach, przyjeżdża na miejsce, po czym okazuje się, że zamiast jakiejś drastycznej sytuacji, zastaje dziennikarza Republiki bądź jego rodzinę. W normalnym państwie służby starałyby się jak najszybciej namierzyć sprawcę, współpracując z ofiarami - czyli dziennikarzami Republiki. Zamiast tego mamy publiczne lekceważenie, wyszydzanie, obrażanie dziennikarzy największego opozycyjnego medium. Politycy rządzącej partii zamiast domagać się wyjaśnienia sytuacji, robią sobie jaja z ofiar. A sprawa jest przecież bardzo poważna. Mamy zorganizowaną akcję nękania dziennikarzy w ich domach. To mogło spotkać polityków, dziennikarzy mediów prorządowych, kogokolwiek. Tymczasem państwo nie działa. Służby dają się wykorzystywać sprawcom, a ofiary są obrażane przez rządzących!

– napisał Mentzen.

Jak się okazuje, polityk Konfederacji również pośrednio padł ofiarą całej sytuacji.

- Właśnie dowiedziałem się, że sprawcy do nękania dziennikarzy Republiki wykorzystują numer telefonu Kancelarii Mentzen. Do co najmniej dwóch dziennikarzy Republiki ktoś zamawiał w nocy spore ilości pizzy, podając numer telefonu mojej firmy - wyjaśnił Mentzen, dodając:

Co ciekawe, nie ustaliła tego policja ani żadne służby. Ustalili to sami dziennikarze Republiki, jeżdżąc po pizzeriach i pytając się ich pracowników o jakieś dane zamawiających! Nie wiem na razie, w jakim jeszcze zakresie ktoś próbuje mnie do tej sytuacji wciągnąć. Możliwe, że niedługo się o tym wszyscy dowiemy.

Polityk Konfederacji wskazał, że nigdy nie miał dobrego zdania o naszym państwie, lecz w tym przypadku - oprócz dziadostwa - jest tu jeszcze polityczna akceptacja, "wręcz aplauz i radość z cierpienia ofiar w wykonaniu osób odpowiedzialnych za nasze bezpieczeństwo". 

- Rząd ma obowiązek jak najszybciej znaleźć sprawców i ochronić ofiary. Policja, ABW i inne służby to nie są organy partii, a państwa. Ich obowiązkiem jest zapewnić bezpieczeństwo każdemu, niezależnie od preferencji politycznych i aktywności w życiu publicznym. Każdy atak na ofiary tej akcji w wykonaniu osób publicznych, jest po prostu obrzydliwy. Słów mi brakuje na opisanie waszej podłości. Weźcie się w końcu do roboty, bo to wy odpowiadacie za to, że nasze państwo po raz kolejny zupełnie nie działa! - zakończył Mentzen.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Polityka