Były premier Mateusz Morawiecki opublikował obszerne oświadczenie dotyczące bezpieczeństwa państwa, relacji Polski z USA oraz polityki rządu Donalda Tuska. Polityk Prawa i Sprawiedliwości ocenił, że obecny premier prowadzi działania osłabiające podmiotowość Polski i strategiczny sojusz ze Stanami Zjednoczonymi.
– Od wielu lat ostrzegałem, że w polityce Donalda Tuska jest jedna bardzo niebezpieczna linia. To jest linia niechęci do podmiotowej Polski. Do Polski, która sama definiuje swoje interesy
– powiedział Morawiecki.
Były szef rządu przekonywał, że spór wokół polityki bezpieczeństwa wykracza poza bieżącą rywalizację polityczną.
– Nie mówimy o zwykłym sporze politycznym. Nie mówimy o kolejnej wymianie zdań między rządem a opozycją. Mówimy o bezpieczeństwie Polski
– podkreślił.
W swoim wystąpieniu Morawiecki wielokrotnie odnosił się do relacji z Niemcami i polityki prowadzonej przez Berlin wobec Rosji. Wskazywał m.in. na projekt Nord Stream oraz kwestie energetyczne i klimatyczne.
– Niemcy przez lata byli gotowi układać się z Rosją ponad naszymi głowami
– mówił były premier. Dodał również, że „Polska wraz z państwami naszego regionu sprzeciwiała tej polityce, bo wiemy czym jest rosyjski imperializm”.
Znaczną część oświadczenia były premier poświęcił obecności wojsk amerykańskich w Polsce. Morawiecki ocenił, że wzmacnianie relacji z USA powinno pozostawać jednym z głównych filarów polskiej polityki bezpieczeństwa.
– Każdy kolejny amerykański żołnierz w Polsce to większe bezpieczeństwo. Każda trwała obecność wojskowa USA na polskiej ziemi to sygnał dla Kremla: Polska nie jest sama, Polska jest chroniona, Polska jest kluczowym państwem NATO
– stwierdził.
Według byłego premiera „stała baza wojsk USA w Polsce nie jest kaprysem”, lecz „twardym fundamentem bezpieczeństwa państwa”.
Morawiecki podkreślał również znaczenie współpracy gospodarczej i technologicznej ze Stanami Zjednoczonymi.
– Ameryka to także gospodarka, energia, atom, LNG, nowoczesne technologie, sztuczna inteligencja, cyberbezpieczeństwo, półprzewodniki, innowacje i kapitał, który może wzmacniać Polskę przez dekady
– mówił.
W dalszej części wystąpienia były premier przypomniał działania podejmowane przez rząd PiS w obszarze obronności.
– To za rządów Prawa i Sprawiedliwości radykalnie zwiększyliśmy finansowanie polskiej armii. Odbudowaliśmy wiarę w to, że Wojsko Polskie musi być silne, nowoczesne i gotowe do obrony każdego skrawka naszej Ojczyzny
– powiedział.
Były premier zarzucił również Donaldowi Tuskowi wysyłanie sygnałów podważających znaczenie obecności wojsk USA w Polsce.
– Szkodzi Polsce wysyłając sygnały, że większa obecność wojsk USA w Polsce jest czymś niewygodnym. Szkodzi Polsce, kiedy traktuje amerykańską obecność jak problem, a nie jak historyczną szansę
– ocenił.
W końcowej części oświadczenia Morawiecki wezwał do budowania ponadpartyjnego poparcia dla wzmacniania relacji ze Stanami Zjednoczonymi.
– Amerykańska obecność wojskowa w Polsce musi być wzmacniana, a stała baza USA w Polsce powinna być jednym z najważniejszych celów polskiej polityki bezpieczeństwa
– powiedział.
Były premier zakończył wystąpienie apelem o zmianę rządu.
– Dzisiaj trzeba powiedzieć jasno: Tusk musi odejść, bo Polska potrzebuje rządu, który wie, gdzie jest polski interes
– oświadczył Mateusz Morawiecki.
Zobaczcie:
Polskie bezpieczeństwo nie może opierać się na gestach i konferencjach, tylko na silnej armii, silnej gospodarce i trwałym sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi.
— Mateusz Morawiecki (@MorawieckiM) May 16, 2026
👉 obejrzycie sami!
I dajcie znać w komentarzu, czy się zgadzacie. pic.twitter.com/BYdIRTMSNU