Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Sławomir Nowak w TVP w likwidacji: "Polski wymiar sprawiedliwości wstaje z kolan". Kpił też z choroby Ziobry

Po tym, jak sąd prawomocnie umorzył tzw. polski wątek sprawy Sławomira Nowaka, były minister w rządzie Donalda Tuska powrócił "na salony". Wystąpił w TVP w likwidacji w programie Doroty Wysockiej-Schnepf, szydząc z choroby nowotworowej Zbigniewa Ziobry.

Już na początku rozmowy prowadząca Dorota Wysocka-Schnepf powiedziała Nowakowi, że zapadł "prawomocny, uniewinniający pana wyrok". Choć oczywiście żaden wyrok w sprawie nie zapadł - zapadały postanowienia: asesor sądowy umorzył sprawę, a sąd drugiej instancji utrzymał to postanowienie w mocy.

- Od samego początku czułem się i jestem niewinny - odpowiedział Nowak. Dodał, że drugi proces, w tzw. wątku ukraińskim, wciąż jest prowadzony. "Polski wymiar sprawiedliwości wstaje z kolan. Są odważni, niezależni sędziowie, którzy są gotowi podjąć niepopularne dla niektórych mediów wyroki. Tu jest satysfakcja" - stwierdził były minister. Padła też zapowiedź... napisania książki.

Pieniądze w nodze od stołu

Wysocka-Schnepf zapytała też o sprawę "pieniędzy w nodze od stołu". Nowak powiedział, że pieniądze zabezpieczone zostały w mieszkaniach Jacka P., a on w tych mieszkaniach nigdy nie był.

Podał za to zaskakującą wersję. Stwierdził bowiem, że jego DNA znaleziono w pudełku od butów, które P. - uwaga! - wyniósł z piwnicy albo z mieszkania Nowaków.

Na tych banknotach nie znaleziono mojego DNA. Znaleziono w pudełku od butów, które P. wyniósł od nas z piwnicy czy z mieszkania, już nawet nie wiem. To jest człowiek, który mieszkał z nami przez długie lata przez ścianę, był chrzestnym naszych dzieci, my byliśmy chrzestnymi jego dzieci.

– zarzekał się bliski współpracownik Donalda Tuska.

Szyderstwa z choroby nowotworowej

Później rozmowa przeszła już na atakowanie Zbigniewa Ziobry. - Zaskakująca jest postawa tego wielkiego herosa, szeryfa - mówił Nowak triumfalnym tonem. Na uwagę, że Zbigniew Ziobro choruje na nowotwór, Nowak szydził: "Ooo, jakie to przykre". 

Jakoś był zdrowy paradując z pistoletem w kaburze, odgrażając się. Dziś jak występuje, robi sobie śmieszki w pisowskiej telewizji, dzwoni na policję, prowokując...

– kontynuował Nowak, twierdząc, że ulały mu się emocje.

- W sumie to można zrozumieć oczywiście - skwitowała prowadząca Wysocka-Schnepf.

Źródło: TVP w likwidacji

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane