Pierwszy: zapędzanie Kościoła do kruchty. Drugi: ograniczanie praw człowieka, tzn. kasowanie wolności wyznania. Trzeci: usuwanie z przestrzeni publicznej wszelkich symboli i zachowań religijnych. Później jest już tylko prześladowanie, które ma wymazać i wytępić religię, usunąć sacrum z życia ludzi, społeczeństwa, cywilizacji. Tak bywało lub bywa we Francji, Hiszpanii, Ameryce Łacińskiej. W ZSRS, Chinach, Albanii. Niestety lista jest o wiele dłuższa... Ciekawe, jak daleko sięgają sny o potędze naszych proroków rozdziału Kościoła od państwa?