W ciągu ponad dwóch lat rządów obecnej koalicji, posłowie podczas posiedzeń w Sejmie wielokrotnie odnosili się do nieobecności premiera Donalda Tuska, pytając, gdzie jest szef rządu. Kiedy przyszedł czas podsumowania frekwencji, pewne było, że statystyka nie będzie wyglądać korzystnie dla premiera.
Udział w głosowaniach polskiego premiera, który jest też posłem, w głosowaniach wynosi 41.96%. Donald Tusk opuścił już więcej głosowań niż jego poprzednik Mateusz Morawiecki w trakcie całej poprzedniej kadencji.
Kłopoty techniczne na sejmowej stronie?
Opozycja pisze o "rekordzie", a na sejmowej stronie pojawiły się nieoczekiwane kłopoty. Kiedy wejdziemy w profil posła i chcemy sprawdzić konkretne głosowania, pojawia się tylko napis "ładowanie".
Ja nie jestem fanem teorii spiskowych, ale na stronie Sejmu przestały się wczytywać dane dotyczące głosowań poszczególnych posłów. 🤪 pic.twitter.com/YAFwb2uC1w
— Radosław Karbowski (@RadekKar) January 6, 2026
W środowy poranek sytuacja była bez zmian - dane o głosowaniach wczytywały się w nieskończoność i trzeba było poświęcić co najmniej kilkadziesiąt minut, by w końcu dowiedzieć się czegoś o głosowaniach. O ile ktoś w ogóle miał szczęście i dane się załadowały.