Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Pełczyńska-Nałęcz dostała pytanie o reset z Rosją. Tak zareagowała

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz gościła w TV Republika. Minister funduszy i polityki regionalnej w rządzie Donalda Tuska usłyszała pytanie o... reset z Rosją w czasie pierwszych rządów PO-PSL, gdzie obecna przewodnicząca Polski 2050 była wiceministrem w MSZ, a później wyjechała do Moskwy, by być ambasadorem.

Gościem "Pierwszej Rozmowy Dnia" Andrzeja Gajcego w Telewizji Republika była przewodnicząca Polski 2050 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Formuła programu zakłada, że na koniec pytanie zadają widzowie. Tym razem dotyczyło ono politycznej przeszłości Pełczyńskiej-Nałęcz, która w czasach rządów PO-PSL była najpierw wiceministrem spraw zagranicznych (2012-2014), a później ambasadorem w Rosji (od 2014). Czyli w czasie, gdy realizowana była już polityka resetu z Rosją zilustrowana w serialu "Reset" oraz opisana w książce "Zgoda" Michała Rachonia i Sławomira Cenckiewicza.

"Jak się Pani dziś czuje będąc jako wiceszef MSZ i ambasador RP w Moskwie twarzą polityki resetu rządu Donalda Tuska wobec Putina?" – tak brzmiało pytanie od użytkowniczki serwisu X.com.

Zaskakująca odpowiedź

W odpowiedzi szefowa Polski 2050 stwierdziła, że jako ambasador... zwiększała sankcje na Rosję.

 –Jako ambasador w Moskwie główne zadanie, jakie miałam, to było zwiększanie sankcji na Rosję, to było po aneksji Krymu – odpowiedziała Pełczyńska-Nałęcz.

Absolutnie wszystkie działania główne, jakie prowadziłam, to było zwiększanie sankcji, to była praca z unijnymi i transatlantyckimi koalicjantami, żeby zwiększać sankcje na Rosję, to była moja misja w Moskwie. 

– powtórzyła.

– Czyli twarzą resetu pani się nie czuje? – dopytał Andrzej Gajcy, po czym Pełczyńska-Nałęcz powtórzyła swoje słowa o "zwiększaniu sankcji".

Źródło: TV Republika

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej