Podczas spotkania z mieszkańcami Gdańska prof. Przemysław Czarnek poruszył szereg tematów związanych z ostatnimi wydarzeniami. Mówił m.in. o sprawie nadania imienia "Bohaterów UPA" jednej z ukraińskich jednostek specjalnych.
Ocenił, że nadszedł czas, żeby podjąć radykalne środki.
Nie cofniecie swojej decyzji? Przestajemy wam pomagać.
– powiedział stanowczo. Dodał, że pomoc dla Ukraińców będzie możliwa, gdy uszanują pamięć pomordowanych przez OUN-UPA.
Możecie liczyć na solidarność Polski i narodu polskiego, ale tylko wówczas, kiedy odpłacicie się dokładnie tym samym
– podkreślił, kierując swoje słowa do Ukraińców.
"Krzysiu, Sławku"
Pogratulował mieszkańcom Krakowa za to, że odwołali "krakowskiego Tuska". Zdaniem Przemysława Czarnka, „aby w Krakowie było znakomicie, to wszystkie te absurdalne pomysły i decyzje (...) muszą być natychmiast wyczyszczone”.
Miasto musi być zarządzane tak, jak powinno być zarządzane. Żeby tak było, trzeba wybrać prezydenta. W imieniu Prawa i Sprawiedliwości, jako wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości, w uzgodnieniu z panem prezesem Jarosławem Kaczyńskim i panem Piotrem Milowańskim, sekretarzem generalnym naszych struktur, zwracam się do Krzysztofa i do Sławka - do Krzysztofa Bosaka i do Sławka Mentzena - zwracam się do Konfederacji: Krzysiu, Sławku, wybierzmy wspólnego kandydata na prezydenta Krakowa. Jedność na prawicy!
– zaapelował Czarnek.
Polityk PiS mówił o jedności na prawicy i o tym, że wspólny kandydat powinien wywodzić się „najlepiej spoza struktur partyjnych”. Podkreślił, że „to jest do uzgodnienia”, ale jego zdaniem „tylko wspólny kandydat prawicy jest w stanie wygrać w Krakowie i zaprowadzić tam porządek”.
Wynik referendum w Krakowie oznacza przedterminowe wybory prezydenta w tym mieście, które muszą się odbyć w ciągu 90 dni. Do czasu wyboru i powołania nowej osoby na to stanowisko obowiązki prezydenta będzie pełnił komisarz. Premier Donald Tusk we wtorek poinformował, że wyznaczył na tę funkcję Stanisława Kracika, dotychczasowego zastępcę Miszalskiego.