W czwartek Donald Tusk podczas konferencji prasowej potwierdził, że dotychczasowy minister ds. koordynacji polityki rządu, Maciej Berek, będzie kandydował na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego.
- Nie znam osoby lepiej przygotowanej do tego, by pomóc naprawić tę sytuacją, którą mamy z wadliwym TK. Jest człowiekiem kompetentnym, odważnym, bezinteresownym. Ma tę "wadę", że był ministrem w rządzie. Wspierałem ustawę, która przepadła, bo było weto poprzedniego, też PiS-owskiego, prezydenta, tak, aby w ogóle nie było najmniejszych śladów polityki w TK. Ja nie zmieniłem poglądów, ale nie mogę już dłużej patrzeć. (...) Niektórzy mogą czuć i czują się rozczarowani, bo przecież byłych ministrów miało nie być. Rozumiem tę zasadę, sam jestem do niej przekonany, ale to co najważniejsze dziś, to praca ludzi maksymalnie kompetentnych, odważnych, a jedna cecha tu jest kluczowa - minister Berek jest mistrzem, jeśli chodzi o koordynację działań różnych osób i egzekwowanie tego, do czego zobowiązujemy
- powiedział szef rządu.
Koalicjanci Tuska zwracają uwagę, że wskazywanie byłego już ministra i zaufanego człowieka premiera stoi w sprzeczności z deklaracjami środowiska obecnej koalicji rządzącej o "odpartyjnianiu" Trybunału Konstytucyjnego, jak i z treścią ustawy przyjętej przez obecny parlament i zawetowanej przez prezydenta RP, która zakładała 4-letnią karencję m.in. dla ministrów przy kandydowaniu do Trybunału Konstytucyjnego.
Komentatorzy twierdzą, że wrzucenie kandydatury Berka pod głosowanie Sejmu - do którego może dojść już na początku września - może być "testem lojalności" koalicjantów wobec szefa rządu.
Poseł pyta o oświadczenia majątkowe
Tymczasem poseł Rozwoju Plus, Paweł Jabłoński, zwrócił uwagę na jeszcze jedną kwestię - czy minister Maciej Berek "spełnia w ogóle wymogi formalne, żeby zostać sędzią Trybunału Konstytucyjnego".
"Dość istotna w tym zakresie jest data zakończenia wykonywania przez niego działalności gospodarczej jako radca prawny. Informacja ta jest w CEIDG – ale chyba błędna, Panie ministrze? Nie mógł Pan przecież prowadzić działalności aż do 30 kwietnia 2024, będąc członkiem rządu od 13 grudnia 2023. Stanowiłoby to naruszenie art 4 pkt 6 ustawy antykorupcyjnej"
- wskazał Jabłoński.
Zapytał też, dlaczego na stronach rządowych nie ma oświadczeń majątkowych Berka za lata 2023 i 2024.
A mówiąc wprost: jaką datę wykreślenia / zawieszenia działalności gospodarczej wskazał pan @MaciejBerek w oświadczeniach majatkowych
— 🇵🇱 Paweł Jabłoński (@paweljablonski_) August 14, 2026
👉 przy objęciu stanowiska
👉 wg stanu na dzień 31-12-2023
👉 wg stanu na dzień 31-12-2024
❓
Proszę OPUBLIKOWAĆ te oświadczenia.
I nie robić… https://t.co/GtO95dvmxr
Jaką datę wykreślenia / zawieszenia działalności gospodarczej wskazał pan Maciej Berek w oświadczeniach majątkowych
- dopytywał poseł.
Dlaczego dokumentów nie ma na stronie?
Oświadczeń za lata 2023 i 2024 r. próżno szukać na poświęconej temu stronie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.
W sieci w domenie gov.pl (https://www.gov.pl/attachment/2521460e-15b4-4d80-af40-2bbc3bd38f67) istnieje jednak dokument - oświadczenie o stanie majątkowym Macieja Berka na dzień 31.12.2024 r.
Wynika z niego, że dokonał zawieszenia działalności gospodarczej w formie kancelarii radcy prawnego 10 grudnia 2023 r., a zakończył 30 kwietnia 2024 r. "po dokonaniu rozliczeń należności i zobowiązań powstałych przed dniem 10.12.2023 r.".
Metadane wskazują, że dokument ten został wytworzony 22 kwietnia 2025 r.