Clifford Chance i kagiebiści od remontu Tu-154 » czytaj więcej w Gazecie Polskiej! Więcej »

W TVN poruszenie wokół #Willaplus. Minister Czarnek odpowiada: „Nie jesteś z nimi - nie masz prawa do niczego”

"Demokracja polega na tym, że wszyscy mają prawo do wydawania swoich opinii i organizacje mają prawo do ubiegania się o granty. Ale tak jest w demokracji. Nie w demokracji ludowej. Podobnie w demokracji liberalnej, czyli braku demokracji, a raczej - totalitaryzmie liberalnym. Zgodnie z nim, albo jesteś z nimi i jesteś demokratą, albo nie jesteś z nimi i nie masz prawa do niczego. My tego nie wyznajemy" - mówił w programie #Jedziemy w rozmowie z red. Michałem Rachoniem minister Przemysław Czarnek. Szef MEiN odniósł się tymi słowami do nasilonego w ciągu kilku ostatnich dni piętnowania programu wspierającego fundacje i organizacje, działające na rzecz dzieci i młodzieży - lecz tych, które nie są związane w żaden sposób ze środowiskami LGBT.

Zrzut ekranu (tvp.info)

Wszystko zaczęło się od tego, że jakiś czas temu Ministerstwo Edukacji i Nauki zorganizowało konkurs "Rozwój potencjału infrastrukturalnego podmiotów wspierających system oświaty i wychowania", w ramach którego przyznano dotacje na zakup nieruchomości różnym organizacjom i stowarzyszeniom prowadzącym działalność o charakterze edukacyjnym.

W miniony wtorek na portalu TVN24 opublikowano artykuł zawierający listę 12 nieruchomości oraz organizacji, którym zostały przyznane dotacje na ich zakup w ramach konkursu MEiN. Oczywiście, dla wzbudzenia większej dramaturgii, TVN postanowił pokusić się o stwierdzenie, że jest to lista "willi, budynków, apartamentów i działek budowlanych, które już trafiły lub najpewniej trafią do organizacji powiązanych z politykami Prawa i Sprawiedliwości oraz do katolickich i prawicowych fundacji" - tak napisano w artykule. 

Również ostatnie wydanie programu "Fakty", stacji właśnie TVN24, rozpoczęły się od punktowania ministra edukacji i nauki - w kontekście "rozdawania milionów lekką ręką".

Co więcej, sprawę tę wyjątkowo nagłaśniają posłanki KO Katarzyna Lubnauer i Krystyna Szumilas. Podczas specjalnie zorganizowanej na ten temat konferencji prasowej poinformowały, zapoznały się z dokumentami związanymi z przyznawaniem przez MEiN dotacji celowej dla organizacji pozarządowych na finansowanie kosztów realizacji inwestycji lub remontu, w związku z konkursem "Rozwój potencjału infrastrukturalnego podmiotów wspierających system oświaty i wychowania". Chciałoby się zapytać... i w czym problem? 

"Bezczelność, chamstwo i niczekmność. To są trzy słowa na to, co robi Szumilas i Lubnauer ze stowarzyszeniami i fundacjami, które robią znakomitą pracę na rzecz dzieci i młodzieży. To samo mogę powiedzieć o stacji TVN24. Jest wojna, giną ludzie, dzieci, a oni "Fakty" zaczynają od Czarnka i jego konkursu..."

- powiedział na antenie Czarnek.

Zapytany o to, na czym polega program MEiN, który będzie wspierał finansowe organizacje wspierające edukacje, minister odparł:

"Choćby na tym, żeby chociażby jedna z tych organizacji mogła kupić samochód, który będzie w komfortowych i bezpiecznych warunkach dowoził dzieci niepełnosprawne do Zespołu Szkół Specjalnych w Warcie. Choćby po to, żeby inna organizacja w centrum miasta, za pomocą wolontariuszy - studentów mogła pomagać uczniom odrabiać prace domowe i udzielać korepetycji, bo ich nie stać, bo są biedne. Choćby po to, żeby ta sama organizacja mogła w centrum miasta udzielać porad psychologicznych dla dzieci poranionych lewackimi treściami. Choćby po to, żeby inna organizacja, która od dawna organizuje wielkie międzynarodowe kongresy wspierające państwo polskie, miała siedzibę w centrum Warszawy i prowadziła dla młodzieży zajęcia edukacyjne zakrojone na wielką skalę. Po to są te pieniądze"

- wyliczał.

"Albo jesteś z nimi, albo nie masz praw do niczego"

Jak zaznaczył red. Michał Rachoń, wśród zarzutów które padły w TVN, względem jednej z tych fundacji podnoszono argument, że była związana z Katolickim Uniwersytetem Lubelskim, a także... że uzyskuje opinie od Ordo Iuris. W odpowiedzi na to, prof. Czarnek powiedział:

"Dla mnie to były argumenty, które przesądziły o tym, że ta fundacja dostało środki finansowe. KUL jest uniwersytetem ponad 100 letnim, jest polskim uniwersytetem, który kształci na bardzo wysokim poziomie. Dlaczego sam fakt, ze jest miałby jakaś przeszkoda? Ordo Iuris jest organizacją jak każda inna, która wydaje swoje opinie prawne. Dlaczego miałyby otrzymać granty tylko te stowarzyszenia, które dostają opinie od innych stowarzyszeń, ale lewackich. Ja tego nie rozumiem". 

Po chwili dodał - "a może jednak rozumiem...".

"Otóż, demokracja polega na tym, że wszyscy mają prawo do wydawania swoich opinii i organizacje mają prawo do ubiegania się o granty. Ale tak jest w demokracji. Nie w demokracji ludowej. Podobnie w demokracji liberalnej, czyli braku demokracji, a raczej - totalitaryzmie liberalnym. Zgodnie z nim, albo jesteś z nimi i jesteś demokratą, albo nie jesteś z nimi i nie masz prawa do niczego. My tego nie wyznajemy. My wyznajemy demokrację i praworządność. Realizujemy praworządność i chcemy, aby organizacje - również te związane z środowiskiem katolickim, z środowiskiem konserwatywnym, również te, które nie mają nic wspólnego z żadnym środowiskiem - mogły uzyskiwać środki na realizacje wielkich zadań"

- argumentował szef resortu edukacji.

Red. Rachoń wspomniał również, że wśród tych organizacji wymienionych przez TVN jest fundacja z Elbląga. Stacja wskazuje, że fundacja za te pieniądze kupuje posiadłość, gdzie znajduje się 500- metrowy dom. 

"Dlaczego mieliby nie kupić, skoro chcą realizować na tej posiadłości edukację międzypokoleniową? Znakomite warsztaty dla dzieci, młodzieży, starszych? Tworzyć wspólnoty dla dzieci z osobami starszymi? Dlaczego mogłaby to robić ewentualnie tylko lewacka organizacja? Dlaczego TVN nie zacznie dziś swoich faktów - a na pewno nie zacznie - od zamku na Dolnym Śląsku, przekazanego na żaden cel, w którym dziś jest hotel prowadzony przez tę fundację   wówczas za 10 mln zł, a dziś eksperci mówią, ze jest to 40 mln zł. Dlaczego fundacja Batorego tylko przez 5 lat (2010-2015) otrzymała od PKN Orlen 7 mln złotych bez żadnego celu? Dlaczego "Fakty" o tym nie powiedzą? Bo jest to telewizja, która nie zajmuje się przekazywaniem informacji, tylko idealizowaniem i indoktrynowaniem na potrzeby opozycji totalnej. My się z tym nie zgadzamy"

- powiedział w odpowiedzi na to, minister Czarnek.

Polityka zapytano również o to, jaki jest sens wydawania publicznych pieniędzy na promowanie organizacji takich jak Chemsex, czyli tych wspierających ideologię LGBT+. A tak robią samorządy związane z Platformą Obywatelską.

"Sens jest taki, żeby rozwalać społeczeństwo, rodzinę i demoralizować. Oni to robią. Brejza, Szumilas i Lubnauer przyczynią się do tego, że my będziemy wyciągać na wielką skalę, z każdego miasta zarządzanego przez PO,  informacje na temat środków - gigantycznych środków, które płyną dla organizacji. To są miliony złotych w skali roku. A chodzi o organizacje, które w obrzydliwy sposób deprecjonują, demoralizują. Będziemy o tym mówić"

- brzmiała odpowiedź.

 



Źródło: niezalezna.pl

 

##Jedziemy #Przemysław Czarnek #MEiN #Michał Rachoń #Polska

prenumerata.swsmedia.pl

Telewizja Republika

sklep.gazetapolska.pl

Wspieraj Fundację Niezależne Media

Chcesz skomentować tekst? Udostępnij treść i skomentuj w mediach społecznościowych.
Anna Zyzek
Wczytuję ocenę...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo