Clifford Chance i kagiebiści od remontu Tu-154 » czytaj więcej w Gazecie Polskiej! Więcej »

Dziennikarz "Gazety Wyborczej" ukarany na sali rozpraw. Usłyszał niewygodne pytania i się zaczęło!

Dziennikarz "Gazety Wyborczej" Wojciech Czuchnowski, gdy tylko usłyszał niewygodne pytania na sali sądowej, odmówił odpowiedzi i wygłosił oświadczenie o "wolnych mediach" i demokracji, krytykując przy tym stronę powodową. Sąd zarządził przerwę, a następnie ukarał Czuchnowskiego tysiącem złotych grzywny.

Wojciech Czuchnowski i jego szef, red. naczelny "GW" Adam Michnik
Fot.Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

W 2019 roku "Gazeta Wyborcza" opublikowała serię artykułów o rzekomej aferze hejterskiej w resorcie sprawiedliwości. Publikacje dotyczyły sędziów, wymienianych z imienia i nazwiska. Łatwo przychodziło oskarżanie, zdecydowanie trudniej jest odpowiadać na pytania dotyczące własnej publikacji. Przykład z dziś dotyczy Wojciecha Czuchnowskiego. 

Konrad Wytrykowski, jeden z sędziów, którzy przewijali się w publikacjach "Wyborczej" pozwał wydawcę gazety do sądu. Strona pozwana zgłosiła na świadka autora większości publikacji, Wojciecha Czuchnowskiego. Obrońca sędziego Wytrykowskiego, mec. Bartosz Lewandowski, zadał mu kilka pytań dotyczących szczegółów przygotowywania publikacji prasowej - pojawiły się bowiem nieścisłości z terminami. W pewnym momencie Czuchnowski miał przerwać odpowiadanie na pytania i odczytać wcześniej przygotowane oświadczenie.

W oświadczeniu, które dziennikarz "GW" przyniósł na rozprawę, wskazywał on, że odmawia odpowiedzi na dalsze pytania. W oświadczeniu Czuchnowski stwierdził, że wytoczenie sprawy przez sędziego Wytrykowskiego "jest świadectwem jego zakłamania i braku moralnych zahamowań", było też oczywiście o "wolnych mediach" stojących "na straży demokracji". 

Wobec odmowy odpowiedzi na pytania, sąd zarządził przerwę i... ukarał świadka grzywną w wysokości 1000 złotych, zaznaczając, że Czuchnowski będzie wezwany na kolejny termin. Jak informuje mec. Lewandowski w mediach społecznościowych, uprzednio dwukrotnie ten sam świadek usprawiedliwiał swoją nieobecność. Gdy już przyszedł, nie chciał odpowiadać na niewygodne dla siebie pytania.

Czuchnowski twierdzi, że "to jego obywatelski sprzeciw", a karę grzywny "przyjmuje z pokorą i zrozumieniem". Czy rzeczywiście tak się stanie, przekonamy się na kolejnym terminie rozprawy, na którym paść mogą kolejne pytania do świadka.

 



Źródło: tvp.info, niezalezna.pl

 

#Wojciech Czuchnowski #Gazeta Wyborcza

prenumerata.swsmedia.pl

Telewizja Republika

sklep.gazetapolska.pl

Wspieraj Fundację Niezależne Media

Chcesz skomentować tekst? Udostępnij treść i skomentuj w mediach społecznościowych.
Michał Kowalczyk
Wczytuję ocenę...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo